FC Barcelona zaproponowała Nelsonowi Semedo przedłużenie wygasającego latem 2022 roku kontraktu o kolejne trzy lata, ale kością niezgody okazały się wymagania finansowe Portugalczyka. Mistrzowie Hiszpanii nie chcą się na nie zgodzić, przez co negocjacje zostały na tę chwilę zerwane.
Barcelona umieściła Semedo na liście transferowej i szuka mu nowego klubu - chociaż może to być trudne ze względu na skomplikowaną sytuację finansową drużyn w całej Europie. Barcelona oczekuje za swojego piłkarza 40 milionów euro, choć cena może zostać zmniejszona przez włączenie do operacji innego piłkarza.
Jak spekuluje "Marca", odejście Semedo może pomóc w sprowadzeniu Lautaro Martineza z Interu Mediolan i Miralema Pjanicia z Juventusu. Inter poszukuje prawego obrońcy, a nazwisko Portugalczyka pojawiało się już w rozmowach obu klubów. Zainteresowany jego sprowadzeniem może być również Juventus, chociaż ten najchętniej oddałby Pjanicia za Arthura - problem w tym, że Brazylijczyk nie zamierza odchodzić z Barcelony.
Barcelona miałaby problem na prawej obronie - w razie odejścia Semedo pozostałby jej tylko Sergi Roberto (który tak naprawdę jest pomocnikiem) oraz Moussa Wague, który jednak nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.