Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Realu Madryt oszukał klubowych lekarzy? "Ledwo to przeżył, był naprawdę ranny"

Jak informuje serbski dziennik "Kurir", Luca Jović miał oszukać Real Madryt, informując o swojej kontuzji. Zdaniem dziennikarzy, Serb miał doznać jej w Belgradzie, spadając z dużej wysokości. Złamał przy tym kość pięty i będzie wracał do zdrowia przez co najmniej trzy miesiące.

Luca Jović doznał kontuzji podczas przerwy w rozgrywkach La Ligi spowodowanej pandemią koronawirusa. Poinformował lekarzy Realu Madryt, że doznał jej po powrocie do Hiszpanii, podczas treningu domowego. Jak informuje jednak dziennik "Kurir", Serb miał doznać urazu jeszcze podczas pobytu w Belgradzie. I nie zdarzyło się to, wbrew zapewnieniom piłkarza, podczas treningu. Jović miał zrobić sobie krzywdę spadając w domu z dużej wysokości.

Zobacz wideo Cel - utrzymanie Arki. Mamrot: muszę zakładać też nieprzyjemny scenariusz [SEKCJA PIŁKARSKA #46]

- Jović ledwo to przeżył, był naprawdę ranny! Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Naprawdę nie rozumiem, jak mu się to udało. To wszystko stało się przypadkiem - powiedział w rozmowie z serbskim dziennikiem znajomy rodziny Jovicia. Podczas tego zdarzenia Serb złamał kość prawej pięty, przez co będzie musiał pauzować przez co najmniej trzy miesiące.

Ojciec piłkarza, Milan Jović, poproszony przez "Kurir" o komentarz, zasłonił się nałożonym przez klub zakazem wypowiadania się w tej sprawie. - Kość, którą złamał Jović, podtrzymuje cały ciężar ciała i jest odporna na siły zewnętrzne. W zdecydowanej większości przypadków do złamania dochodzi z powodu ciężkiego, gwałtownego urazu lub upadku z dużej wysokości - analizuje cytowany przez "Kurir" lekarz sportowy Jose Gonzalez, kiedyś pracujący w sztabie Atletico Madryt.

To nie jest pierwsza sytuacja, w której Jović zawinił podczas przerwy spowodowanej kwarantanną. Podczas pobytu w Belgradzie złamał zasady kwarantanny domowej, czym zirytował prezydenta Serbii Aleksandra Vukicia. Prezydent mówił wtedy, że zdrowie obywateli jest ważniejsze niż czyjeś miliony i za recydywę w nieprzestrzeganiu zasad kwarantanny będzie areszt. Serb stanie przed sądem, jednak wiele wskazuje na to, że proces zakończy się grzywną.

Przeczytaj także:

Więcej o: