Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Deklaracja Messiego ws. przyszłości w Barcelonie i mocne słowa. "Teraz nie jesteśmy w stanie wygrać Ligi Mistrzów"

- W lidze zaliczamy dużo wzlotów i upadków, jesteśmy niekonsekwentni, zgubiliśmy zbyt dużo punktów. Musimy poprawić naszą formę, ponieważ w tej chwili nie uważam, byśmy byli w stanie wygrać Ligę Mistrzów - powiedział kapitan FC Barcelony, Lionel Messi.

Lionel Messi udzielił obszernego i mocnego wywiadu "Mundo Deportivo". Argentyńczyk odniósł się w nim m.in. do plotek na temat swojej przyszłości oraz formy zespołu Quique Setiena.

Zobacz wideo

- Podkreślałem to wielokrotnie i powtórzę jeszcze raz, że nigdy nie chcę opuszczać Barcelony. Dopóki klub będzie chciał tego samego, to kibice mogą być spokojni. Gdybym chciał odejść, zrobiłbym to już wielokrotnie. Miałem kilka szans na to, były kluby gotowe zapłacić moją klauzulę odstępnego. Nigdy jednak nie przyszło mi to do głowy i nie inaczej jest teraz - powiedział Messi.

- Wielokrotnie powtarzałem też jednak, że pragnę, by ten klub był w odpowiedniej formie. Przede wszystkim dla kibiców, by byli szczęśliwi z drużyny, jaką mamy, ale też dla nas, piłkarzy, byśmy mieli poczucie, że zawsze jesteśmy poważnymi kandydatami do zdobywania najważniejszych trofeów. Wciąż chcę zdobywać mistrzostwa kraju, wciąż chcę wygrywać tu Ligę Mistrzów.

- Ludzie są zdenerwowani, ale to normalne z uwagi na fakt, czego doświadczyliśmy w ostatnim czasie. W lidze zaliczamy dużo wzlotów i upadków, jesteśmy niekonsekwentni, zgubiliśmy zbyt dużo punktów. Musimy poprawić naszą formę, ponieważ w tej chwili nie uważam, byśmy byli w stanie wygrać Ligę Mistrzów.

- Musimy ustabilizować formę na wyższym poziomie. Musimy jak najszybciej wdrożyć rzeczy, które na co dzień ćwiczymy z nowym trenerem. Musimy być mniej zawodni i przestać popełniać tyle prostych błędów. Od początku stycznia spotyka nas problem za problemem. Potrzebujemy spokoju, by zacząć myśleć o futbolu.

"Nie wiem co wydarzyło się w głowie Abidala"

Messi odniósł się też do "wojny" medialnej, na którą w ostatnim czasie poszedł z Erikiem Abidalem. Dyrektor sportowy Barcelony w wywiadzie zasugerował, że to piłkarze zwolnili Ernesto Valverde, co nie spodobało się Argentyńczykowi.

- Szczerze powiedziawszy, nie lubię robić takich rzeczy publicznie, ale wszyscy powinniśmy brać odpowiedzialność za nasze zadania i decyzje. My, piłkarze, jako pierwsi widzimy, kiedy robimy coś źle i także jako pierwsi chcemy to poprawić. Ci, którzy zarządzają pionem sportowym klubu, również muszą wziąć odpowiedzialność za to, co robią, i za podejmowane decyzje. Kiedy ktoś decyduje się mówić o słabej grze piłkarzy, niech poda nazwiska, bo w innym wypadku niszczy wizerunek wszystkich i podsyca sprawy, o których się mówi, a są nieprawdą - powiedział wtedy Messi.

Teraz dodał: Nie wiem co wydarzyło się w jego głowie, że powiedział to publicznie. Odpowiedziałem, bo poczułem się zaatakowany. Poczułem, że atakuje nie tylko mnie, ale też całą drużynę. Zbyt dużo powiedziano ostatnio na temat naszej szatni. Wydźwięk słów był taki, że to my podejmujemy decyzje, że to my ustalamy skład i decydujemy o przyszłości trenerów. A to nie jest prawdą - zakończył.

Więcej o: