Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

FC Barcelona nie grała tak od czasów Guardioli! Trzeci najwyższy wynik

- Największa różnica pomiędzy zespołem Valverde a Setiena? To z pewnością jeszcze większy procent posiadania piłki niż dotychczas. Barca wykonała ponad tysiąc podań, co jest trzecim najwyższym wynikiem od czasu odejścia Pepa Guardioli - mówi nam Marcin Gazda, ekspert od ligi hiszpańskiej w telewizji Eleven Sports.

Choć Ernesto Valverde wygrał dwa mistrzostwa Hiszpanii oraz był lubiany i szanowany w szatni, to wielu kibiców Barcelony entuzjastycznie przyjęło wiadomość o jego zwolnieniu. Pod jego wodzą Barca nie tylko nie zachwycała stylem gry, ale i dwukrotnie odpadła z Ligi Mistrzów w kuriozalnych okolicznościach, najpierw trwoniąc przewagę 4:1 z Romą (0:3 w rewanżu), a rok później 3:0 z Liverpoolem (0:4 na Anfield Road). Nowym szkoleniowcem został 61-letni Quique Setien, który nigdy wcześniej nie pracował w wielkim klubie. Wyrobił sobie jednak renomę osiągając przyzwoite wyniki z Realem Betis oraz Las Palmas. Ale co najważniejsze: jest wiernym wyznawcą Johanna Cruyffa i filozofii Barcelony.

Zobacz wideo

Widać to było w jego niedzielnym debiucie, w którym Barca pokonała Granadę. Ale choć gospodarze kompletnie zdominowali rywali (82 procent posiadania piłki!), wykonali masę podań, to nie przełożyło się to na zbyt wiele klarownych okazji.

- Największa różnica pomiędzy zespołem Valverde a Setiena? To z pewnością jeszcze większy procent posiadania piłki niż dotychczas. Barca wykonała ponad tysiąc podań, co jest trzecim najwyższym wynikiem od czasu odejścia Pepa Guardioli. Tak duże posiadanie piłki sprawiło, że niemal całkowicie odcięli rywali od groźnych sytuacji - mówi nam Marcin Gazda, ekspert od ligi hiszpańskiej w telewizji Eleven Sports.

Gola na wagę trzech punktów strzelił w 76. minucie po koronkowej akcji niezawodny Lionel Messi. Dla Argentyńczyka, lidera klasyfikacji strzelców La Ligi, było to już 14. trafienie w sezonie. Przy tej akcji warto pochwalić Arturo Vidala, który przytomnie zagrał piętą do Messiego i kolejny raz udowodnił swoją wartość, choć wciąż się plotkuje o jego możliwym odejściu.

- Z Granadą wypadł przyzwoicie. Vidal może się jeszcze przydać Barcelonie, bo jest uniwersalnym piłkarzem, odnajduje się na kilku pozycjach. Chilijczyk potrafi burzyć linię defensywną drużyn, które bardzo ciasno i głęboko się bronią. Vidal przydaje się także w meczach, w których mistrzowie Hiszpanii tracą kontrolę w środku pola, jak np. momentami w spotkaniu z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów na Camp Nou. Nie zapominajmy także, że Vidal to ważny piłkarz przy stałych fragmentach gry - dodaje Gazda.

W starciu z Granadą nie mógł wystąpić pauzujący za kartki Frenkie de Jong, dlatego szansę debiutu w La Liga otrzymał 20-letni Ricard Puig, w którym wielu widzi następcę Andresa Iniesty. - Porównuje się go także do Xaviego, ale uważam, że Puig jest jedyny w swoim rodzaju. To środkowym pomocnik, który dużo widzi i świetnie gra między linami. Okej, czasami gra zbyt asekuracyjnie i wybiera głównie bezpieczne rozwiązania, ale potrafi także przyspieszyć akcje świetnym prostopadłym podaniem. Niektórzy mu zarzucają, że ma marne doświadczenie jak na 20-latka. Ale spokojnie, potrzeba cierpliwości. Każdy rozwija się w swoim tempie. Najważniejsze, że jego talent widać gołym okiem. W meczach ze słabszymi rywalami powinien dostawać coraz więcej szans - analizuje Gazda.

I dodaje: - Debiut Setiena można uznać za udany, ale najważniejsze wyzwania dopiero przed nim. Po pierwsze, musi zastąpić kontuzjowanego Luisa Suareza. Spekuluje się, że Barca może ściągnąć 33-letniego Cristhiana Stuaniego z Girony, co wydaje mi się bardziej prawdopodobnym ruchem niż zakup wielkiej gwiazdy. Największe kluby świata nie chcą się zimą osłabiać. Myślę jednak, że receptą na zastąpienie Urugwajczyka będzie przesunięcie Antoine'a Griezmanna i Leo Messiego bliżej środka ataku. Natomiast największym wyzwaniem nowego trenera w nieco szerszej perspektywie będzie po prostu wygrywanie trofeów, szczególnie Ligi Mistrzów.

Real Madryt pierwszym miejscem w tabeli cieszył się tylko przez jeden dzień (w sobotę Królewscy wygrali z Sevillą 2:1). Barcelona ma tyle samo punktów co ekipa z Madrytu (43), ale klasyfikowana jest wyżej dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

Więcej o:
Komentarze (13)
FC Barcelona nie grała tak od czasów Guardioli! Trzeci najwyższy wynik
Zaloguj się
  • el.pistolero

    Oceniono 6 razy 4

    Jak ktoś ma kłopoty ze snem, niech da sobie spokój z lekami czy liczeniem baranów, a w zamian przerzuci się na oglądanie meczów Barcelony w stylu wczorajszego spotkania.

  • ketjow1978

    Oceniono 8 razy 4

    Bardzo słaby mecz Barcelony. Może i rywal stworzył mało okazji, ale ile stworzyła Barca? Nawet z przewagą jednego zawodnika wyglądała słabo, broniąc tego 1-0.

  • kuku666

    Oceniono 4 razy 2

    80% posiadania i problem z dojściem do jakiejkolwiek okazji bramkowej. Doskonale beznadziejny ten styl gry.

  • jarek_pierwszy_wyspany

    Oceniono 4 razy 2

    Po jednym meczu to można wyciągnąć dowolne wnioski.

  • 1234pablo

    Oceniono 6 razy 2

    A i tak gdyby sędzia nie wyrzucił bez sensu gracza przeciwnika (czyli jak zwykle, a nie tylko za czasów Guardioli) to byłby remis.

  • radionieoficjalnie

    Oceniono 3 razy 1

    FC Barcelona zawsze była dla sędziów ,,klubem lepszego sortu"

  • naw18

    Oceniono 1 raz 1

    Ponad 1000 podań z ktorych nic nie wynika... Guardiola mial jednak jakies efekty a teraz wieje nudą, można usnąć od tego 1000...... Nawet C+ odpuścił kolejny mecz FCB z Walencją, brak trnsmisji... LaLiga zaczyna coraz szybciej dołować.

  • ronaldingo

    Oceniono 1 raz 1

    Może, okazji strzeleckich nie było aż tak dużo, ale to głównie "zasługa" Ansu Fatiego, któremu w wielu wyśmienitych okazjach zabrakło precyzji i często podejmował złe decyzje...

  • pilot.tv

    Oceniono 5 razy 1

    Sędzia znowu pomógł Barcelonie. Inaczej byłaby wtopa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX