Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szokujące słowa Karima Benzemy. "Nie lubię francuskiego hymnu. Moim krajem jest Algieria"

Karim Benzema od dawna budzi kontrowersje we Francji. Napastnik Realu Madryt udzielił wywiadu dla "Vanity Fair", w którym po raz kolejny zszokował swoich rodaków.

O Benzemie zrobiło się głośno za sprawą seksafery w 2015 roku. Francuz szantażował materiałem wideo swojego kolegę reprezentacyjnego, Mathieu Valbuenę. Skandal bardzo szybko obiegł cały świat. Ówczesny premier Francji, Manuel Valls, otwarcie przyznał nawet, że za takie zachowanie nie powinno być miejsca w kadrze narodowej.

Od tamtej pory Benzema nie wystąpił ani razu w reprezentacji. Jego bilans zatrzymał się na 87 spotkaniach i 27 bramkach. W rozmowie z "Vanity Fair" ponownie podgrzał emocje wśród francuskich kibiców.

- Dlaczego nie śpiewam hymnu? Ponieważ opowiada o wojnie, co bardzo mi się nie podoba. W reprezentacji Francji grałem tylko ze względów sportowych. Moją ojczyzną jest Algieria - powiedział.

Piłkarz zaznaczył również, że jedną z najważniejszych osób w jego życiu jest prezes Realu Madryt, Florentino Perez.

- Kiedy Perez przyjechał do Lyonu, aby mnie ściągnąć do Madrytu, byłem bardzo szczęśliwy, że mogę go poznać. Jak wyszedłem z aresztu po aferze z Valbueną, czekał na mnie z otwartymi ramionami i okazał mi pełne wsparcie. Mogę śmiało powiedzieć, że jest jak członek mojej rodziny.

Benzema rozegrał w tym sezonie 38 spotkań. Na listę strzelców wpisał się zaledwie 9 razy. Jego kontrakt z Realem obowiązuje do 2021 roku.