Real - Barcelona. Messi strzelił gola w 92. minucie! Czerwona kartka Ramosa

Barcelona pokonała Real Madryt 3:2 w meczu 33. kolejki ligi hiszpańskiej i awansowała na pozycję lidera rozgrywek. Kibice obejrzeli w Madrycie elektryzujące widowisko godne miana spotkania, podczas którego cały świat wstrzymuje oddech.

Od pierwszego gwizdka do zdecydowanych ataków ruszyli piłkarze Realu Madryt. Już w 2. minucie zawodów pojawiły się pierwsze kontrowersje po tym, jak Cristiano Ronaldo starł się w polu karnym z Samuelem Umtitim. Prowadzący zawody arbiter Hernandez Hernandez przewinienia się nie dopatrzył, ale jak pokazały powtórki, kontakt pomiędzy zawodnikami był.

Zmasowane ataki Królewskich potrwały tylko przez kilka minut. Potem inicjatywę przejęła Barcelona, która zaczęła kontrolować środek pola i dyktować tempo gry. Ataki Katalończyków napędzał fantastycznie dysponowany tego dnia Messi, ale gościom brakowało precyzji przy ostatnim podaniu. W 22. minucie kolejny błąd popełnił arbiter, który nie dopatrzył się faulu Marcelo na Argentyńczyku. Z ust Messiego popłynęła krew, a Brazylijczyk za zagranie łokciem powinien obejrzeć co najmniej żółtą kartkę.

Pechowy Bale

W 28. minucie wynik meczu otworzyli jednak gospodarze. Do uderzonej w słupek przez Sergio Ramosa piłki dopadł jeszcze Casemiro i uderzeniem wślizgiem skierował ją do siatki. Real nie cieszył się długo z prowadzenia. Już pięć minut później do wyrównania doprowadził płaskim strzałem Messi. Na tym jednak nie zakończyły się problemy madrytczyków. Jeszcze przed przerwą Garethowi Bale'owi odnowił się uraz łydki, przez który Walijczyk musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Asensio.

Po przerwie obraz gry do złudzenia przypominał ten z pierwszej części spotkania. Królewscy znowu od pierwszego gwizdka ruszyli do przodu, ale po kilku minutach huraganowych ataków oddali pole do gry rywalom. W tym fragmencie meczu najbliżej strzelenia gola dla gospodarzy byli Karim Benzema i Cristiano Ronaldo. Francuza powstrzymał w świetnej sytuacji Marc-Andre ter Stegen, a Portugalczyk po niedokładnym podaniu Asensio z kilku metrów uderzył nad poprzeczką.

Głupota Ramosa i lider Messi

Większą skutecznością wykazali się ostatecznie piłkarze Barcelony. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry po przepięknym uderzeniu sprzed pola karnego piłkę w okienku bramki Keylora Navasa umieścił Ivan Rakitić. Kiedy madrytczykom wydawało się, że nie może już być gorzej, z boiska za brutalny faul na Messim wyleciał Ramos.

Choć wydawało się, że jest już po meczu, nadzieję kibicom gospodarzy dał wprowadzony za Benzemę James Rodriguez. Kolumbijczyk po podaniu Marcelo z lewego skrzydła uderzył z bliska pod poprzeczkę, nie dając żadnych szans ter Stegenowi. Real uwierzył, że mimo gry w osłabieniu może pokusić się nawet o zwycięstwo. Ta odważna gra w końcówce kosztowała ostatecznie Królewskich wywalczenie jakichkolwiek punktów w El Clasico. W ostatniej akcji meczu po błyskawicznym kontrataku gola na wagę zwycięstwa zdobył dla Katalończyków fenomenalny tego dnia Messi.

Dzięki wygranej Barcelona awansowała na 1. miejsce w tabeli La Ligi i zrównała się punktami z Realem - prowadzi dzięki lepszemu bilansowi w bezpośrednich starciach. Do końca sezonu Katalończycy mają do rozegrania pięć spotkań, a Real sześć, w tym zaległe z Celtą Vigo na Balaidos. Walka o mistrzostwo Hiszpanii zapowiada się pasjonująco.

Więcej o: