Real Madryt upewnił się, że Martin Odegaard będzie grał w Heerenveen

Hiszpańskie "El Confidential" ujawniło niecodzienną klauzulę w umowie wypożyczonego z Realu Madryt do Heerenveen Martina Odegaarda. Holenderski klub odpowiada finansowo za niewystawianie 18-letniego Norwega do gry

Transfer Odegaarda ze Stromsgodset do "Królewskich" był sensacją. W młodym pomocniku widziano kolejnego boga futbolu... zanim go jeszcze widziano. W Realu, nawet w zespole B, spisywał się jednak średnio i w końcu został wypożyczony, aby "nabierać doświadczenia".

Tyle że w Heerenveen, dokąd trafił w styczniu aż na 18 miesięcy, też wcale nie zachwyca. Wystąpił we wszystkich siedmiu meczach zespołu (w czterech od pierwszej minuty), zaliczył jedną asystę. Przed jego przybyciem, klub miał niesamowitą passę w holenderskiej ekstraklasie. Od czasu jego przyjścia, przegrał sześć razy (wygrał dopiero w ostatnią sobotę).

Dlaczego więc trener Jurgen Streppel daje mu zagrać w każdym meczu? Okazuje się, że Real "nabieranie doświadczenia" traktuje bardzo serio.

W umowie wypożyczenia miał się znaleźć zapis, że jeżeli Odegaard jest zdrowy i zdolny do gry, a mimo tego nie pojawi się na boisku, Heerenveen musi zapłacić "Królewskim" 40 tys euro. Dla Hiszpanów to pewnie niewiele, ale dla Holendrów... Real w bezlitosny sposób zabezpieczył swojego piłkarza, ale w Heerenveen wiedzieli chyba, co podpisują?

Zobacz wideo

Marcelo: Bale jest już duży...

- Nie ja powinienem dawać mu prztyczka w ucho. Takie rzeczy robię moim dzieciom. Bale jest wystarczająco duży, żeby wiedzieć, czy popełnił błąd - mówił Marcelo po feralnej wpadce Walijczyka >>

Luis Enrique odchodzi. Kto następcą?

Luis Enrique na pewno nie zostanie zwolniony z Barcy - trener ogłosił, że po sezonie odchodzi na własne życzenie, żeby trochę odpocząć. Tym samym, ruszyła karuzela nazwisk potencjalnych następców.

>>

Więcej o: