Real Madryt - Las Palmas. Real był bliski blamażu, Barcelona nowym liderem

Real Madryt zremisował z Las Palmas 3:3 po niesamowicie emocjonującym meczu 25. kolejki ligi hiszpańskiej. Królewscy przegrywali już 1:3, a od 47. minuty grali w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartką ukarany został Gareth Bale. Dwie bramki na wagę remisu w samej końcówce strzelił Cristiano Ronaldo.

Królewscy byli zdecydowanym faworytem potyczki z drużyną z Wysp Kanaryjskich, ale zespołem lepszym okazali się tylko na papierze.

Od samego początku to goście dominowali i wyglądali o wiele lepiej na tle piłkarzy Zinedine'a Zidane'a. Real błysk zaprezentował tylko raz, w 8. minucie, gdy po podaniu Mateo Kovacicia piłkę do bramki skierował Isco, otwierając wynik spotkania. Z prowadzenia madrytczycy cieszyli się jednak tylko przez 120 sekund, właśnie po takim czasie do wyrównania doprowadził Dominguez Tanausu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a Królewscy prezentowali się po prostu bezbarwnie.

Po zmianie stron było jeszcze gorzej. Minutę po rozpoczęciu drugiej połowy z boiska wyleciał Gareth Bale, co wyraźnie podcięło skrzydła Królewskim. Osłabiony Real zupełnie oddał pole rywalom, a Las Palmas skrzętnie to wykorzystało. W ciągu czterech minut goście strzelili dwie bramki - pierwszą z rzutu karnego Jonathan Viera, drugą Kevin-Prince Boateng. Prowadzenie mogło być nawet bardziej okazałe, ale w dogodnych sytuacjach mylili się później wypożyczony z PSG Jese i wspomniany Boateng.

Remontada Ronaldo

Real postawił wszystko na jedną kartę i w ostatnim kwadransie atakował całym zespołem, narażając się na kontrataki. Opłaciło się. W 86. minucie rzut karny na bramkę zamienił Cristiano Ronaldo, a cztery minuty później Portugalczyk strzałem głową dał gospodarzom remis. Sił i czasu na zdobycie zwycięskiego gola już madrytczykom zabrakło.

Po remisie z Las Palmas Real stracił prowadzenie w tabeli na rzecz Barcelony. Do Katalończyków Królewscy tracą jeden punkt, ale wciąż mają do rozegrania zaległy wyjazdowy mecz z Celtą Vigo.

Więcej o: