Superpuchar Europy. Zachodny: lekcja dla Krychowiaka

Od złego startu do heroicznej końcówki i gry mimo bólu - występ Grzegorza Krychowiaka we wspaniałym meczu o Superpuchar Europy pokazał, że lepiej, by Polak pozostał jednak defensywnym pomocnikiem - analizuje Michał Zachodny

Nie brakuje przykładów defensywnych pomocników, którzy potrafią łatwo przechodzić na grę w środku obrony. W Barcelonie można wymienić np. Javiera Mascherano. Zadanie to nie wydaje się trudne, a jednak wymaga od tych piłkarzy całkowitej zmiany optyki gry. Ograniczenia ryzyka i agresywności w starciach. Większej dyscypliny pozycyjnej. Zdecydowanie lepszej gry jeden na jeden przeciwko rozpędzonym napastnikom.

Każdy z tych elementów sprawiał Krychowiakowi spore problemy w pierwszej połowie Superpucharu. Nie poradził sobie z wbiegającym Rakiticiem, po kilku minutach faulował Suareza - wszystko tuż przed własną "szesnastką", na wprost bramki. Gdy zaliczył kilka lepszych interwencji, Polak źle ustawił się przy nieuznanym golu Urugwajczyka. Ta sytuacja najlepiej pokazała różnicę w grze defensywnego pomocnika i środkowego obrońcy. Ci pierwsi w takich sytuacjach są zwróceni do akcji, krokiem dostawnym przesuwają się w stronę własnej bramki. Krychowiak zwrócił tylko głowę, wbiegając na wprost. Nie był przygotowany na zagranie wzdłuż bramki. Dalsza część meczu to kontynuacja walki Krychowiaka z Suarezem. Jeden fauluje drugiego, po chwili rewanż. Polak na nie swojej pozycji był bardzo nierówny, zwłaszcza przy rywalu na takim poziomie.

Przy wyniku 4-3 dla Barcelony świetnie zatrzymał Messiego (dygresja - zatrzymywanie Argentyńczyka wychodziło mu lepiej niż Suareza. Efekt wcześniejszych meczów, gdy jeszcze jako defensywny pomocnik naprawdę mocno dał się Messiemu we znaki?) wychodzącego z groźną kontrą, po chwili wybijał piłkę we własnym polu karnym... niemal na głowę przeciwnika. Powrót do roli defensywnego pomocnika w ostatnich kilkudziesięciu minutach może nie opłacił się Sevilli, ale zdecydowanie pokazał, że Krychowiak właśnie tam przynależy. Pomimo widocznego bólu lepiej się ustawiał, lepiej asekurował kolegów, nawet, co ciekawe, lepiej zachowywał się we własnym polu karnym.

Cały wpis przeczytasz na blogu Zachodny do tablicy

Zobacz wideo

Memy po niesamowitym meczu o Superpuchar Europy

Czy należy próbować jeszcze Krychowiaka na obronie?
Więcej o: