Ronaldo wyrównującą bramkę strzelił w 30. minucie. Potem podbiegł do jednej z trybun i pokazał swój znany gest uspokajający kibiców. To, zdaniem ligi, mogło zostać potraktowane jako prowokacja.
- Musimy być bardzo ostrożni i wyczuleni na wszelkie formy prowokacyjnych gestów czy to po golu, czy w innej sytuacji, które mogą prowadzić do agresji pomiędzy kibicami - mówi Tebas.
- To musi zostać usankcjonowane. Od grzywny do zawieszenia. Przyjrzymy się temu - dodał.
Władze hiszpańskiej ekstraklasy od kilku miesięcy baczniej przyglądają się nawet najdrobniejszym czynnikom, które mogą mieć wpływ na zachowanie kibiców. Wszystko po listopadowej ustawce kiboli Deportivo i Atletico, w której zginął 43-letni kibic Deportivo .
W grudniu pięć klubów (Real, Barcelona, Deportivo, Granada i Rayo) zostało upomnianych z powodu zachowania kibiców. Ostatnio liga wszczęła postępowanie, bo kibice Barcelony wykrzykiwali w trakcie meczu, że "Cristiano to pijak".
- Nasza liga jest najlepsza na świecie, ale żeby utrzymać ten status, musi być także bezpieczna. Nie ma miejsca na nietolerancję i przemoc w futbolu - mówi Tebas.
Barcelona - Real 2:1. Najlepsze kadry z El Clasico [DUŻE ZDJĘCIA]