Puchar Króla. Kłótnia o miejsce finału. Real nie chce udostępnić Bernabeu

Real Madryt nie chce, by na Santiago Bernabeu odbył się finał Pucharu Króla pomiędzy Athletikiem a Barceloną (zaplanowany na 30 maja). Obie drużyny najchętniej zagrałyby właśnie w Madrycie, gdyż to największy dostępny stadion.

Według radia "Cadena Ser" Real nie zamierza się tłumaczyć w żaden sposób z tej decyzji. Klub twierdzi jedynie, że nie chce, by w najbliższych latach na Bernabeu rozgrywano jakiekolwiek finały. Podobna sytuacja miała miejsce już w 2012 roku, gdy do finału dotarły również Athletic i Barcelona. Wtedy Real tłumaczył, że na Bernabeu odbywają się prace renowacyjne. Ostatecznie mecz rozegrano na Estadio Vicente Calderon. Ale rok później finał pomiędzy Realem a Atletico (1-2 po dogrywce) rozegrano na Bernabeu.

Według "Asa" Real w tym roku jako wymówki miał użyć możliwe baraże zespołu B o wejście do drugiej ligi (23/24 maja oraz 30/31 maja), ale ostatecznie doszedł do wniosku, że nie będzie tłumaczył swojej decyzji.

W teorii hiszpańska federacja piłkarska może wymusić udostępnienie Bernabeu, lecz to mało prawdopodobne. W Hiszpanii jest siedem stadionów, które mogą zorganizować finał - jedyny wymóg to ponad 50 tysięcy miejsc. Ten warunek spełnia Bernabeu właśnie, Camp Nou (Barcelona), Calderon (Atletico), Montjuic w Barcelonie, San Mames (Athletic), Mestalla (Valencia) oraz La Cartuja w Sevilli.

Bernabeu odpada ze względu na brak zgody Realu. San Mames i Camp Nou to nie są stadiony "neutralne". Na Calderon oraz Montjuic odbędą się w tym czasie koncerty AC/DC. Pozostają więc jedynie dwie opcje - Mestalla oraz La Cartuja. Władze Valencii już zaoferowały przyjęcie uczestników finału i mało prawdopodobne jest to, by Athletic czy Barcelona nie zgodziły się na rozegranie meczu na Mestalla.

Polskie lekkoatletki na HME w Pradze: szybkie, zwinne i śliczne [ZDJĘCIA]

źródło: Okazje.info

Więcej o: