Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Reakcje po fascynującej niedzieli. Simeone: "Ta porażka to najlepsze, co mogło się zdarzyć"

Porażka Atletico i remis Realu w niedzielnych meczach Primera Division sprawiły, że sytuacja na szczycie tabeli jeszcze bardziej się skomplikowała. Obie ekipy nie zdążyły wypocząć po półfinałach Ligi Mistrzów i sprawiły, że Barcelona wciąż może myśleć o zdobyciu tytułu. Zwłaszcza Carlo Ancelotti, trener "Królewskich", przyznał, że mecz z Bayernem odbił się na formie jego podopiecznych.

Relacje Z czuba są fajne? Pomóż nam je robić ?

Pomimo porażki liderem i faworytem do tytułu pozostało Atletico. Gdyby jednak podopieczni Diego Simeone pokonali w niedzielę Levante od tytułu dzieliłby ich już tylko punkt. Co ciekawe na koniec każda z trzech walczących wciąż o tytuł drużyn (oprócz Atletico jeszcze Real i Barcelona) może mieć po 89 punktów. Jak widać sytuacja na szczycie Primera Division jest bardzo skomplikowana, a smaczku dodaje fakt, że Atletico i Real zmierzą się jeszcze w Lizbonie w finale Ligi Mistrzów.

Kto mistrzem w Hiszpanii? Zobacz możliwe scenariusze!

Carlo Ancelotti, trener Realu Madryt, przyznaje, że to właśnie półfinały tych rozgrywek miały kluczowy wpływ na formę zespołów walczących o mistrzostwo. - To są problemy natury fizycznej, widzieliście zresztą, że Atletico i Chelsea miały ten sam problem. Kiedy grasz kilka dni po półfinale Ligi Mistrzów, to nie ma szans na maksymalną intensywność. Zapłaciliśmy cenę za mecz z Bayernem - przyznał trener Realu.

Remis "Królewskich" z Valencią sprawił, że odzyskanie tytułu przez ekipę z Santiago Bernabeu może okazać się niezwykle trudne, ale wciąż jest nadzieja na dogonienie lokalnego rywala. - Liga jest bardziej otwarta niż kiedykolwiek. Już od jakiegoś czasu mówiłem, że wszystko rozstrzygnie się w kilku ostatnich meczach. Zostały nam trzy spotkania, wszystkie z nich musimy wygrać, a przecież przed nami jeszcze finał Ligi Mistrzów - dodaje Ancelotti.

Inny klub z Madrytu, Atletico, nie zdołał z kolei wygrać z Levante. Mimo to wciąż pozostają liderem, a ich trener, Diego Simeone nie zamierza rozpaczać nad tą porażką - Porażka to najlepsze, co mogło się dziś zdarzyć. Teraz znów musimy wskoczyć na odpowiedni poziom koncentracji i intensywności. Przed nami niezwykle ważne trzy tygodnie - twierdzi trener Atletico.

Argentyńczyk pochwalił gospodarzy niedzielnego spotkania za solidny występ. - Szybko strzelili gola, po czym skupili się na obronie i robili to bardzo dobrze. Oczywiście, że mieliśmy swoje szanse, ale sami widzieliście, że ich bramkarz również spisał się znakomicie - chwali postawę Levante Simeone. Argentyńczyk będzie musiał teraz przygotować swoich piłkarzy na dwa ostatnie ligowe spotkania, w których rozstrzygnie się kwestia tytułu - przed nami trzy tygodnie czystego futbolu, a w La Liga jest o wiele więcej zabawy, czyż nie? - pytał retorycznie.

Co za sezon! Primera Division 2013/14 w pigułce

Więcej o: