Spotkanie rozpoczęło się tak, jak rozpocząć się miało. Od ataków Barcelony. Groźnie było jednak rzadko, brakowało szczególnie ostatniego podania. Najgroźniej było, gdy Dani Alves wyłożył Neymarowi piłkę na pustą bramkę. Bramkarz zdążył jednak wrócić i w bardzo efektowny sposób obronić strzał Brazylijczyka.
Początek drugiej połowy to duża niemoc piłkarzy Barcelony. Spowodowane to było głównie bardzo efektywnym pressingiem gospodarzy. Wszystko zmieniło się w 75. minucie. Wtedy Javi Lopez zagrał ręką w polu karnym. Dostał żółtą kartkę, a po chwili Leo Messi spokojnie wykorzystał rzut karny.
W 83. minucie było już po meczu. Dobrze spisujący się w tym meczu Casilla zagrał ręką poza polem karnym, a że Espanyol wykorzystał już wszystkie zmiany, na bramce stanął obrońca Javi Lopez. Popisał się nawet dwiema świetnymi interwencjami po strzałach Sancheza.
Barcelona po tym meczu wskoczyła na fotel lidera, ma 75 punktów. Swoje mecze rozegrają jeszcze Atletico i Real. Ci pierwsi o 20 grają z Athletikiem, a drudzy o 22 z Rayo. Relacje na żywo na Sport.pl