Primera Division. Real wygrywa, strata do rywali maleje

?Królewcy? nie zachwycili, ale plan wykonali. Wygrywając z Espanyolem 1:0, zmniejszyli stratę do Barcelony i Atletico do trzech punktów. Jedynego gola strzelił Pepe.

To był bardzo udany weekend dla Realu: w sobotę Atletico zremisowało bezbramkowo z Barceloną - to wymarzony wynik dla "Królewskich", którzy po niedzielnym zwycięstwie z Espanyolem po cichu zaczynają wierzyć w dogonienie rywali w lidze.

Starcie z Espanyolem do łatwych nie należało - przez całą pierwszą połowę goście przeważali, ale klarownych sytuacji bramkowych stworzyli sobie miało. Najlepszą zmarnował Ronaldo, który po kapitalnej indywidualnej akcji Benzemy nie trafił w piłkę, będąc sam na sam z Casillą.

To nie był dzień Portugalczyka. W drugiej połowie Cristiano kilka razy próbował wpisać się na listę strzelców - na przeszkodzie stawał mu albo bramkarz Espanyolu, albo brak precyzji. W sumie po zmianie stron zmarnował trzy stuprocentowe okazje.

Jedyny gol w meczu padł po stałym fragmencie gry. W 54. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Modrić, Espanyol popełnił fatalny błąd w kryciu i niepilnowany Pepe głową pokonał Casillę. Do końca meczu Real walczył o drugą bramkę, ale brakowało skuteczności. "Królewscy" zasłużyli jednak na trzy punkty.

Po 19 meczach podopieczni Carlo Ancelottiego mają na koncie 47 punktów. Atletico i Barcelona zgromadziły po 50 oczek. Mistrzem jesieni w Primera Division zostali jednak Katalończycy, którzy mają lepszy bilans bramek niż drużyna z Madrytu.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i na Androida

Więcej o: