Puchar Króla. Mourinho broni się po porażce "To nie zawsze wina trenera"

Real Madryt uległ Celcie Vigo 2:1 i na Santiago Bernabeu będzie musiał wygrać, by nie odpaść z Pucharu Króla. Dla drużyny Jose Mourinho była to już szósta porażka w dwudziestym szóstym meczu w tym sezonie, co jest najgorszym wynikiem tego zespołu, od kiedy trenerem został właśnie Portugalczyk.

Czy Real Madryt wywalczy jakiekolwiek trofeum w tym sezonie? Podyskutuj na naszym Facebooku ?

Zwykle wybuchowy i arogancki na konferencjach prasowych Portugalczyk tym razem znalazł się w defensywie. Mourinho zdaje sobie sprawę, że jego drużyna wciąż nie może zmniejszyć dystansu punktowego do Barcelony, a ostatnia wpadka z Celtą Vigo tylko pogorszyła sytuację. Szkoleniowiec podkreślał jednak, że nie zawsze to on ponosi winę za gorsze występy Realu.

- Ludzie zawsze po takich meczach w pierwszej kolejności krytykują trenera, ale to nie zawsze jest tak. Jestem jednak pogodzony z tym, że to trener zawsze jest w ogniu krytyki i muszę to przyjąć - powiedział szkoleniowiec Realu. Mistrzowie Hiszpanii dostaną jeszcze szanse, by odrobić straty w drugim meczu na Santiago Bernabeu, ale media w Hiszpanii nie szczędzą gorzkich słów pod adresem Portugalczyka.

- Kilku zawodników bardzo mnie w tym meczu rozczarowało. Nie będę jednak tego tutaj wywlekał. Nie chcę komentować pojedynczych występów na konferencjach - podkreślił, jednak po chwili dodał, że po tym meczu nie ma wyłącznie negatywnych emocji. Szkoleniowiec pochwalił Raphaela Varane, który coraz odważniej poczyna sobie w barwach Realu. - Varane grał wczoraj jak prawdziwy mistrz, chociaż grał z lekkim urazem. Mimo to spisał się lepiej od niektórych zdrowych piłkarzy - skomentował występ swoich podopiecznych Mourinho.

W Madrycie nie mają jednak czasu, by rozpamiętywać tę porażkę. Już w niedzielę podejmą na własnym stadionie Espanyol i spróbują zmniejszyć stratę do FC Barcelony, która zagra z Atletico Madryt.

Więcej o:
Copyright © Agora SA