Primera Division. Sevilla - Real Madryt 1:0. Najgorszy start Realu od dziesięciu lat

Bezradny Real Madryt przegrał na wyjeździe z Sevillą 0:1. ?Królewscy? trzeci raz w tym sezonie gubią punkty. Przyczynił się do tego niepewny Iker Casillas. To najgorszy start Realu od dziesięciu lat.

Pierwsze pięć minut meczu to było prawdziwe trzęsienie ziemi. Już w pierwszej minucie bramkarz mistrza Hiszpanii nie zdołał złapać piłki po niezbyt groźnym strzale. Udało się wybić na rzut rożny, ale to właśnie po nim i dzięki kapitalnemu uderzeniu Trochowskiego z woleja madrytczycy zostali pokonani już po raz drugi w tym sezonie.

Chwilę później... pękła piłka. W kolejnej akcji Higuain oberwał łokciem. Twierdził, że było to uderzenie z premedytacją i zemścił się, kopiąc rywala w tyłek. Nie zobaczył jednak czerwonej kartki. Podobnie oszczędzony został pod koniec pierwszej połowy Oezil, gdy próbował zemścić się za brzydki faul i uderzyć rywala pięścią (nie trafił).

Obie strony miały sporo okazji na zdobycie bramek. W zespole gości zawodził przede wszystkim fatalnie pudłujący Higuain. Bramkarz gospodarzy popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, a pod koniec meczu Real w swych desperackich atakach był zupełnie bezradny.

Mistrz Hiszpanii po czterech kolejkach ma na koncie już remis i dwie porażki. Zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Barcelona prowadzi z kompletem zwycięstw.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.