Kacper Potulski zrobił furorę podczas ostatniego sezonu w Niemczech. Jego pewna gra w obronie, mimo zaledwie 18 lat w dowodzie osobistym, zaimponowała większym klubom. Potulskiemu bez wątpienia pomogło także trafienie przeciwko Bayernowi Monachium (2:2) w grudniu ubiegłego roku.
Kacper Potulski jako jeden z nielicznych mógł czuć satysfakcj ępo niedawnym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Zagrał przez zaledwie 16 minut w pierwszym meczu z Ukrainą (0:2), dzięki czemu zaliczył debiut w dorosłej kadrze. Znacznie dłużej (przez 82 minuty) przebywał na boisku w drugim starciu przeciwko Nigerii (2:2). Tuż przed przerwą dobrze odnalazł się w polu karnym i po jego strzale drużyna Jana Urbana doprowadziła do remisu 1:1.
18-latek już zimą trafił do notesów większych klubów. Sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony np. Borussii Dortmund, ale również Chelsea. Jak podają dziennikarze ze Sky młodego Polaka obserwują dwa inne kluby.
"Potulski ma kontrakt z klubem z Bundesligi do 2028 roku bez klauzuli odstępnego, co oznacza, że ewentualna kwota transferu polskiego reprezentanta musiałaby zostać swobodnie wynegocjowana. Według Sky Sport, Bayer Leverkusen i Newcastle United są teraz szczególnie zainteresowane defensywnym specjalistą, który niedawno zmienił agencję. Odbyło się już pierwsze spotkanie z przedstawicielami Leverkusen" - informują niemieccy dziennikarze.
"Borussia Dortmund również miała zawodnika Mainz na celowniku i chętnie by go pozyskała, gdyby transfer Joane Gadou nie doszedł do skutku" - dodano.
Według portalu transfermarkt.de Potulski jest aktualnie wart 18 mln euro. Wątpliwe jednak, by za taką kwotę opuścił Moguncję. Wydaje się, że do sprowadzenia Polaka potrzeba znacznie większych pieniędzy, w okolicach 30-35 mln euro.