W sobotnie popołudnie zapadły ostatnie rozstrzygnięcia w Bundeslidze - zdecydowanie najciekawsza była walka o utrzymanie. Trzy drużyny walczyły o otrzymanie drugiej szansy, a misja ta powiodła się Wolfsburgowi. W bezpośrednim meczu drużyna Kamila Grabary pokonała St. Pauli Adama Dźwigały i Arkadiusza Pyrki. Spada też Heidenheim i udział w tym miał Kacper Potulski - obrońca zanotował asystę przy pierwszej bramce dla Mainz.
Niedziela stała natomiast pod znakiem ostatniej kolejki na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. Już jakiś czas temu wiadomo było, że do elity wróci Schalke. Mecz z Eintrachtem Brunszwik był wielkim świętem w Gelsenkirchen. Nie wiadomo było jeszcze kto awansuje z drugiego miejsca, kto zagra w barażach o Bundesligę, kto zostanie królem strzelców, a także - kto spadnie do 3. Ligi.
W ekstazę swoich kibiców wprawił Elversberg. Klub z Kraju Saary rok temu stracił awans w ostatniej minucie barażu z Heidenheim, ale tym razem do Bundesligi dostał się zajmując 2. miejsce na jej zapleczu. Zadecydowało zwycięstwo 3:0 nad zdegradowanym już Preussen Munster. Ważną rolę w drużynie odegrał Łukasz Poręba. Wypożyczony z HSV pomocnik zagrał w każdym meczu, strzelił jedną bramkę i zanotował trzy asysty.
Elversberg dokonał rzeczy wręcz niespotykanej. Jak podaje Marcin Borzęcki z Eleven Sports, jeden z najbiedniejszych klubów 2. Bundesligi w zaledwie 5 lat przebył drogę z czwartego poziomu rozgrywkowego do niemieckiej elity. Przed bieżącym sezonem stracili trzon zespołu, który otarł się o awans. Co więcej, na mecze Elversbergu chodziło najmniej kibiców spośród wszystkich drużyn 2. Bundesligi.
Zobacz też: Mistrz nowej dyscypliny. Lech Poznań osiągnął kolejny poziom
O włos od bezpośredniego awansu był Hannover, ale na finiszowych metrach kompletnie pokpili sprawę. Trzy remisy w ostatnich trzech kolejkach - z Preussen Munster oraz bezpiecznymi Bochum i Norymbergą sprawiły, że były klub m.in. Jacka Krzynówka spędzi kolejny sezon poza Bundesligą. Nie udało się nawet załapać na baraże. W tych zagra Paderborn, które pokonało Darmstadt. Z Elversbergiem przegrali słabszym bilansem bramek. Właśnie wspomniane Paderborn będzie rywalem Wolfsburga z Kamilem Grabarą w składzie.
Wielkie aspiracje przed sezonem miała Fortuna Duesseldorf, ale katastrofalna porażka z Greuther Fuerth zepchnęła ich na przedostatnie miejsce i skazała na spadek. Fuerth musiało wygrać trzema bramkami, by awansować do baraży o utrzymanie. Mecz skończył się wynikiem 3:0, a Noel Futkeu, który zdobył ostatniego gola, został też królem strzelców 2. Bundesligi. Mateusz Żukowski z 17 trafieniami zajął drugie miejsce.
O ostatecznym składzie przyszłorocznej Bundesligi zadecydują baraże. Pierwszy mecz odbędzie się w Wolfsburgu i zaplanowany jest na czwartek, 21 maja. Decydujące spotkanie odbędzie się cztery dni później. W rewanżu gospodarzem będzie Paderborn. Zwycięzca dwumeczu występować będzie w przyszłym sezonie w Bundeslidze. Przegrany - na jej zapleczu.