Co za rajd, co za asysta! Potulski zaczarował rywali

Kacper Potulski zakończył swój pierwszy sezon w seniorskiej piłce w świetnym stylu. Już w siódmej minucie meczu z Heidenheim młodzieżowy reprezentant Polski przeprowadził błyskotliwy rajd. Dośrodkowanie młodego obrońcy spod linii końcowej wykończył Phillip Tietz. Mainz wygrało 2:0 i zapewniło sobie 10. miejsce w lidze - coś, co jeszcze w styczniu wydawało się niemożliwe.
SOCCER-GERMANY-HDH-M05/
Fot. REUTERS/Heiko Becker

Ostatnia kolejka Bundesligi przyniosła wiele rozstrzygnięć. Poznaliśmy pełną niemiecką delegację do przyszłorocznych europejskich pucharów, a także dwóch spadkowiczów i drużynę, która o uniknięcie degradacji powalczy w barażach. Pogoń za utrzymaniem nie powiodła się Heidenheim, które w sobotnie popołudnie przegrało przed własną publicznością z Mainz.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

W pierwszym składzie drużyny gości wystąpił Kacper Potulski. 18-latek szturmem wdarł się do pierwszej drużyny. Wielu może narzekać na to, że młodzieżowy reprezentant Polski zasługiwał na więcej szans od trenera Ursa Fischera. 15 występów w Bundeslidze oraz kolejne 8 w Lidze Konferencji dało jednak obrońcy bezcenne doświadczenie i przykuło uwagę wielkich klubów.

Co za asysta Potulskiego! Piękny rajd

Potulski jednak nie ogranicza się jedynie do gry w defensywie. To on już wypracował pierwsze trafienie w meczu z Heidenheim. Polak otrzymał piłkę około 30 metrów od bramki gospodarzy. Natychmiast ruszył do przodu, dynamicznie wbiegł w pole karne i spod linii końcowej dośrodkował wprost na głowę Phillipa Tietza, który z metra nie mógł chybić.

Niedługo później było już 2:0. Tym razem podawał Tietz, a prowadzenie Mainz podwyższył Nadiem Amiri. Zdeprymowani takim obrotem spraw gospodarze dopiero po przerwie ruszyli do przodu. Pomimo szaleńczych ataków i stworzenia sobie kilku znakomitych okazji, Heidenheim ani razu nie byli w stanie pokonać Daniela Batza. Porażka sprawiła, że trzyletni pobyt w Bundeslidze zakończył się.

Zobacz też: Jacek Laskowski: Kolebka futbolu i jego twórcy wpadli w pułapkę pychy i samozachwytu

Kacper Potulski rozegrał całe spotkanie. Poza asystą, znakomicie spisywał się w defensywie. Zaliczył dwa udane wślizgi, trzykrotnie odbierał piłkę i wygrał połowę swoich pojedynków. Czterokrotnie faulował. Zanotował też 29 celnych podań, tylko raz myląc się na własnej połowie. Trzykrotnie próbował też pokonać bramkarza gospodarzy.

Wielka ucieczka Mainz z Polakiem w defensywie

FSV Mainz zakończyło sezon na 10. miejscu. Zwycięstwo nad ostatnim w tabeli Heidenheim pozwoliła odeprzeć atak HSV, Unionu Berlin oraz Borussii Moenchengladbach, które również wygrały swoje spotkania. Jest to wielki sukces drużyny z Moguncji. Jeszcze w styczniu Mainz zamykało ligową tabelę, mając na koncie zaledwie jedną wygraną w 16 meczach. Druga połowa sezonu była jednak znakomita.

Kacper Potulski w swoim debiutanckim sezonie w seniorskiej piłce zanotował 23 występy. Strzelił jedną bramkę (z Bayernem Monachium), a dzisiejsza asysta była jego debiutancką w pierwszej drużynie. 18-latek za swoje występy zbierał liczne pochwały i nie inaczej zapewne będzie też po meczu 34. kolejki Bundesligi.

Więcej o: