Ostatnia kolejka Bundesligi przyniosła wiele rozstrzygnięć. Poznaliśmy pełną niemiecką delegację do przyszłorocznych europejskich pucharów, a także dwóch spadkowiczów i drużynę, która o uniknięcie degradacji powalczy w barażach. Pogoń za utrzymaniem nie powiodła się Heidenheim, które w sobotnie popołudnie przegrało przed własną publicznością z Mainz.
W pierwszym składzie drużyny gości wystąpił Kacper Potulski. 18-latek szturmem wdarł się do pierwszej drużyny. Wielu może narzekać na to, że młodzieżowy reprezentant Polski zasługiwał na więcej szans od trenera Ursa Fischera. 15 występów w Bundeslidze oraz kolejne 8 w Lidze Konferencji dało jednak obrońcy bezcenne doświadczenie i przykuło uwagę wielkich klubów.
Potulski jednak nie ogranicza się jedynie do gry w defensywie. To on już wypracował pierwsze trafienie w meczu z Heidenheim. Polak otrzymał piłkę około 30 metrów od bramki gospodarzy. Natychmiast ruszył do przodu, dynamicznie wbiegł w pole karne i spod linii końcowej dośrodkował wprost na głowę Phillipa Tietza, który z metra nie mógł chybić.
Niedługo później było już 2:0. Tym razem podawał Tietz, a prowadzenie Mainz podwyższył Nadiem Amiri. Zdeprymowani takim obrotem spraw gospodarze dopiero po przerwie ruszyli do przodu. Pomimo szaleńczych ataków i stworzenia sobie kilku znakomitych okazji, Heidenheim ani razu nie byli w stanie pokonać Daniela Batza. Porażka sprawiła, że trzyletni pobyt w Bundeslidze zakończył się.
Zobacz też: Jacek Laskowski: Kolebka futbolu i jego twórcy wpadli w pułapkę pychy i samozachwytu
Kacper Potulski rozegrał całe spotkanie. Poza asystą, znakomicie spisywał się w defensywie. Zaliczył dwa udane wślizgi, trzykrotnie odbierał piłkę i wygrał połowę swoich pojedynków. Czterokrotnie faulował. Zanotował też 29 celnych podań, tylko raz myląc się na własnej połowie. Trzykrotnie próbował też pokonać bramkarza gospodarzy.
FSV Mainz zakończyło sezon na 10. miejscu. Zwycięstwo nad ostatnim w tabeli Heidenheim pozwoliła odeprzeć atak HSV, Unionu Berlin oraz Borussii Moenchengladbach, które również wygrały swoje spotkania. Jest to wielki sukces drużyny z Moguncji. Jeszcze w styczniu Mainz zamykało ligową tabelę, mając na koncie zaledwie jedną wygraną w 16 meczach. Druga połowa sezonu była jednak znakomita.
Kacper Potulski w swoim debiutanckim sezonie w seniorskiej piłce zanotował 23 występy. Strzelił jedną bramkę (z Bayernem Monachium), a dzisiejsza asysta była jego debiutancką w pierwszej drużynie. 18-latek za swoje występy zbierał liczne pochwały i nie inaczej zapewne będzie też po meczu 34. kolejki Bundesligi.