Potulski położył się na murawie. Błyskawiczna decyzja trenera

Kacper Potulski wrócił do składu Mainz po trzech meczach spędzonych na ławce rezerwowych. Mecz z St. Pauli to był kolejny dobry występ 18-latka. Młodzieżowy reprezentant Polski zagrał 77 minut i nie popełnił żadnego wielkiego błędu. Podopieczni Ursa Fischera wygrali 2:1 i zapewnili sobie utrzymanie w Bundeslidze. St. Pauli Adama Dźwigały i Arkadiusza Pyrki o ligowy byt będą walczyć do końca.
Kacper Potulski
Screenshot Eleven Sports

Nareszcie! Kacper Potulski po trzech meczach spędzonych na ławce rezerwowych w końcu pojawił się w pierwszym składzie Mainz. Urs Fischer postawił na młodzieżowego reprezentanta Polski w wyjazdowym spotkaniu z St. Pauli. Było to spotkanie, w którym drużyna Potulskiego mogło zapewnić sobie utrzymanie.

Zobacz wideo Potulski w reprezentacji Polski? "Kolejny piłkarz znikąd"

W drużynie gospodarzy natomiast w podstawowym składzie wyszedł Arkadiusz Pyrka. Mecz na ławce rezerwowych rozpoczął natomiast Adam Dźwigała. St. Pauli jest w bardzo trudnej sytuacji. Wydaje się pewne, że klub z Hamburga będzie do samego końca sezonu walczyć o utrzymanie.

Dobry powrót Kacpra Potulskiego

Trener Urs Fischer odmienił losy Mainz, które na początku sezonu było czerwoną latarnią Bundesligi. Jego podopieczni błyskawicznie wyszli na prowadzenie. Już w szóstej minucie bramkę zdobył Phillip Tietz. Przyjezdni świetnie sobie radzili, kreując kolejne sytuacje i skutecznie broniąc dostępu do własnej bramki. Efekt widać było niedługo przed przerwą. Prowadzenie Mainz podwyższył Phillippa Mwene.

Zobacz też: Witamy w XXI wieku. Górnik Zabrze właśnie wrócił z zaświatów

Gospodarze nie mieli niemal nic do powiedzenia również w drugiej połowie, chociaż wejście Adama Dźwigały okazało się dobrym pomysłem trenera St. Pauli. Polski obrońca w 65. minucie powstrzymał na linii strzał Mwene, a dziesięć minut później miał szansę na zdobycie bramki kontaktowej. Pojedynek powietrzny wygrał jednak... Kacper Potulski. 

Mainz z utrzymaniem! 77 minut Potulskiego

18-latek po chwili położył się na murawie, mając problemy mięśniowe, a Urs Fischer postanowił zdjąć Polaka. Potulski zagrał solidne spotkanie. Wygrał cztery z ośmiu pojedynków, trzykrotnie skutecznie interweniował wślizgiem i zanotował jeden odbiór. Tymczasem w samej końcówce St. Pauli odrobiło część strat. Abdoulie Ceesay pokonał Daniela Batza, ale bramkarz Mainz nie popisał się w tej sytuacji. 

Spotkanie jednak zakończyło się zwycięstwem gości, które ucieszyło wszystkie drużyny przed strefą spadkową. Utrzymanie może świętować nie tylko Mainz, ale też HSV i Union Berlin, a Koeln, Borussia Moenchengladbach i Werder Brema są o punkt od celu - ich bilans bramkowy jest jednak znacznie lepszy i raczej mogą być spokojni o utrzymanie. St. Pauli wciąż zajmuje miejsce barażowe, ale nad Wolfsburgiem Kamila Grabary ma tylko punkt przewagi. 

St. Pauli 1:2 Mainz (0:2)

  • Bramki: Ceesay (87') - Tietz (6'), Mwene (40')
  • St. Pauli: Vasilj, Mets Ż, Wahl, Ando, Ritzka (46' Dźwigała), Smith (65' Ceesay), Irvine (84' Rasmussen), Pyrka, Fujita, Sinani (46' Metcalfe Ż), Hountondji (65' Hara)
  • trener: Alexander Blessin
  • Mainz: Batz Ż, Potulski (77' Kohr), Posch, Da Costa, Mwene, Amiri (84' Maloney), Sano, Nebel, Widmer (77' Caci), Tietz (84' Weiper), Becker (72' Sieb)
  • trener: Urs Fischer
  • żółte kartki: Mets, Metcalfe - Batz
Więcej o: