Nareszcie! Kacper Potulski po trzech meczach spędzonych na ławce rezerwowych w końcu pojawił się w pierwszym składzie Mainz. Urs Fischer postawił na młodzieżowego reprezentanta Polski w wyjazdowym spotkaniu z St. Pauli. Było to spotkanie, w którym drużyna Potulskiego mogło zapewnić sobie utrzymanie.
W drużynie gospodarzy natomiast w podstawowym składzie wyszedł Arkadiusz Pyrka. Mecz na ławce rezerwowych rozpoczął natomiast Adam Dźwigała. St. Pauli jest w bardzo trudnej sytuacji. Wydaje się pewne, że klub z Hamburga będzie do samego końca sezonu walczyć o utrzymanie.
Trener Urs Fischer odmienił losy Mainz, które na początku sezonu było czerwoną latarnią Bundesligi. Jego podopieczni błyskawicznie wyszli na prowadzenie. Już w szóstej minucie bramkę zdobył Phillip Tietz. Przyjezdni świetnie sobie radzili, kreując kolejne sytuacje i skutecznie broniąc dostępu do własnej bramki. Efekt widać było niedługo przed przerwą. Prowadzenie Mainz podwyższył Phillippa Mwene.
Zobacz też: Witamy w XXI wieku. Górnik Zabrze właśnie wrócił z zaświatów
Gospodarze nie mieli niemal nic do powiedzenia również w drugiej połowie, chociaż wejście Adama Dźwigały okazało się dobrym pomysłem trenera St. Pauli. Polski obrońca w 65. minucie powstrzymał na linii strzał Mwene, a dziesięć minut później miał szansę na zdobycie bramki kontaktowej. Pojedynek powietrzny wygrał jednak... Kacper Potulski.
18-latek po chwili położył się na murawie, mając problemy mięśniowe, a Urs Fischer postanowił zdjąć Polaka. Potulski zagrał solidne spotkanie. Wygrał cztery z ośmiu pojedynków, trzykrotnie skutecznie interweniował wślizgiem i zanotował jeden odbiór. Tymczasem w samej końcówce St. Pauli odrobiło część strat. Abdoulie Ceesay pokonał Daniela Batza, ale bramkarz Mainz nie popisał się w tej sytuacji.
Spotkanie jednak zakończyło się zwycięstwem gości, które ucieszyło wszystkie drużyny przed strefą spadkową. Utrzymanie może świętować nie tylko Mainz, ale też HSV i Union Berlin, a Koeln, Borussia Moenchengladbach i Werder Brema są o punkt od celu - ich bilans bramkowy jest jednak znacznie lepszy i raczej mogą być spokojni o utrzymanie. St. Pauli wciąż zajmuje miejsce barażowe, ale nad Wolfsburgiem Kamila Grabary ma tylko punkt przewagi.