Eksperci mówią jednym głosem po finale Pucharu Polski. "Zasłużenie"

Górnik Zabrze po raz siódmy w swojej historii i po raz pierwszy od 54 lat sięgnął po zwycięstwo w Pucharze Polski. Gratulacje dla Zabrzan złożył m.in. nieobecny na finale Cezary Kulesza, prezes PZPN.
Lukas Podolski
L / PAP

W sobotnie popołudnie Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa zmierzyły się w wielkim finale Pucharu Polski na PGE Narodowym. Zabrzanie walczyli o swoje siódme trofeum w historii, zaś Częstochowianie o trzeci triumf w tych rozgrywkach.

Zobacz wideo Karol Kłos: "Śpiąco weszliśmy w ten mecz"

Górnik z dwoma trafieniami

W pierwszej połowie publiczność zgromadzona na PGE Narodowym obejrzała tylko jedno trafienie. W 32. minucie Roberto Massimo znakomicie odnalazł się w polu karnym Rakowa po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w wykonaniu Erika Janzy i strzałem głową skierował piłkę do bramki rywali.

Po 65. minutach gry mieliśmy już 2:0. Spore zamieszanie w szeregach Częstochowian - począwszy od złego wybicia Zycha po zagranie głową Tudora wprost pod nogi Maksyma Chłania, który tuż po przejęciu piłki oddał strzał na bramkę rywali, nie dając szans Zychowi do obrony tego uderzenia.

W samej końcówce spotkania iskrzyło między piłkarzami obydwu drużyn. Do jednej z nich doszło po brutalnym ataku Brunesa na Podolskim, który kilkadziesiąt sekund wcześniej pojawił się na murawie.

Puchar Polski po 54 latach

Zdobycie trofeum po aż 54 latach jest dla klubu wielkim osiągnięciem. "| WZRUSZAJCIE SIĘ I ŚWIĘTUJCIE! ZROBILI TO! PO 54 LATACH #ZNOWUJESTNASZ!" - napisał klub na portalu "X.com".

Finałowe spotkanie i słaba postawa Rakowa w tym meczu została zauważona przez użytkowników portalu "X.com", którzy piszą o braku przyszłości dla takiej gry klubu spod Jasnej Góry. "Ten Raków Tomczyka chyba nie ma przyszłości. Grają jakością, a w starciu z Gasparikiem - poległ, choć na początku meczu Górnik był zestresowany. Nic nie kreują, dziwne wypowiedzi o szczęściu, jak się nie klei to dostają w łeb. Jakby trenera nie było. Za duży przeskok z Bytomia" - pisze jeden z użytkowników.

Gratulacje dla Zabrzan złożył prezes PZPN Cezary Kulesza. Szef federacji nie pojawił się na finale Pucharu Polski. O powodach tej absencji pisaliśmy na łamach "Sport.pl": Kulesza nie pojawi się na finale Pucharu Polski! Nieoczekiwane problemy. "Gratulacje dla Górnika Zabrze! Szczerze żałuję, że nie dolecieliśmy z Kanady na finał, bo to znów święto, świetna atmosfera na PGE Narodowym. Górnik odzyskuje Puchar po 54 latach" - napisał 64-latek.

O tym, że bramki dla Górnika padały w sposób zasłużony oraz że taki też był końcowy wynik spotkania pisał Bartłomiej Banasiewicz. "Całkowicie zasłużony gol dla Górnika na 2:0. Strzelcem bramki Maksym Chłań. Raków dziś nie istnieje. Jeśli nic się nie zmieni, to za około 30 min Górnik Zabrze zdobędzie po raz 7 Puchar Polski" - czytamy we wpisie.

Jakub Kazula z TVP Sport przyznał we wpisie, iż to dla wielu kibiców pierwsze trofeum z siedmiu dla Górnika, które trafi do klubowej gabloty za ich życia. "Górnik w Polsce jest jednym z najbardziej legendarnych klubów, patrząc na historię polskiej piłki, ale do tej pory człowiek znał to z opowieści, bo za mojego życia trofeum jeszcze nie mieli. No to mają. I zasłużenie, więc miło zobaczyć" - pisze dziennikarz.

"Wielki Górnik powrócił. Brawo! Bardzo trudne były ostatnie lata dla tego klubu. Piękna historia" - czytamy w innym wpisie.

Na stoicki spokój Lukasa Podolskiego, który kilkadziesiąt sekund po pojawieniu się na murawie został brutalnie sfaulowany przez Brunesa, wyrzuconego za ten faul z boiska zwraca uwagę Mateusz Ligęza z Radia ZET. "Przepalone styki Brunesa. Swoją drogą faul na Poldim w stylu… Podolskiego. Inna sprawa, że zachować stoicki spokój po takim skrobaniu - aż zdumiewające" - pisze.

"Cierpliwy, jak kibic Górnika Zabrze. Po 38 latach oczekiwań do gabloty wpada nowe trofeum. Triumf w Pucharze Polski, realna szansa na dublet, do tego pewne miejsce w europejskich pucharach. Radość Podolskiego piękna, kończy karierę z wisienką na torcie w swoim klubie" - dodał w osobnym wpisie Ligęza.

Gratulacje dla Górnika złożył także Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków. "Gratulacje Górnik Zabrze i Lukas Podolski. Absolutnie zasłużenie" - pisze właściciel klubu.

"Czy chcesz coś bardziej losowego niż polski futbol?

- Lukas Podolski wchodzący na boisko w wieku 40 lat, by wznieść puchar mistrza w Górniku. - Kuzyn Haalanda dostający czerwoną kartkę od razu przy pierwszej szarży na niego.

Absolutne kino" - brzmi jeden z wpisów.

Jedną z nagród dla Zabrzan za zwycięstwo w Pucharze Polski jest awans do kwalifikacji Ligi Europy.

Więcej o: