Gorąco w Bayernie. Władze mają dość. "Nie może tak dalej być"

Bayern Monachium stoi przed szansą awansu do finału Ligi Mistrzów. Choć sezon wciąż trwa, klub kompletuje kadrę na następną kampanię. Parę umów udało się przedłużyć, jednak rozmowy z jedną z gwiazd trwają od kilku miesięcy. Kością niezgody są pieniądze. Zdaniem niemieckich dziennikarzy klub chce wykorzystać zawodnika jako przykład dla innych piłkarzy.
SOCCER-CHAMPIONS-PSG-FCB/
Fot. REUTERS/Stephanie Lecocq

Bayern Monachium niedawno wywalczył 35. tytuł mistrza Niemiec i może się skupić na Lidze Mistrzów. Bawarczycy mierzą się w dwumeczu z PSG. Pierwszy mecz był niezwykle szalony i zakończył się wynikiem 5:4 dla obrońców tytułu.

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Gwiazda odejdzie z Bayernu? Rozmowy trwają od kilku miesięcy

Mimo wciąż trwającego sezonu, Bayern zaczął kompletować kadrę. Teraz niemiecki "Bild" donosi, że jest problematyczna sytuacja z jedną z gwiazd. Mowa o Konradzie Laimerze, który ma pewne miejsce w pierwszym składzie Bawarczyków. W tym sezonie rozegrał 42 spotkania i w sumie strzelił trzy gole i dołożył 12 asyst. Austriak ma umowę do końca przyszłego sezonu, a - jak się okazuje - rozmowy dot. nowej umowy trwają już od "kilku miesięcy" - relacjonuje "Bild".

Dlaczego rozmowy nie posuwają się do przodu? Chodzi o pieniądze, bo według relacji dziennikarzy, Laimer ma oczekiwać kontraktu w granicach 12 - 15 mln euro, na co nie chce zgodzić się klub. Christian Falk w podkaście "Bayern Insider" zdradził, że klub próbuje walczyć z rosnącymi oczekiwaniami piłkarzy. - Bayern stwierdził , że nie może tak dalej być, skoro wszyscy zawodnicy ciągle żądają więcej - powiedział, cytowany przez dziennik.

Zobacz też: Oto dlaczego ten mecz przejdzie do historii. Geniusz na boisku

Niedawno podwyżki mieli dostać Jamal Musiala i Alphonso Davies, a w przypadku Joshuy Kimmicha nie udało się obniżyć wymagań. Zdaniem niemieckiego dziennikarza Laimer ma właśnie posłużyć za przykład, jeśli chodzi o wymagania zawodników. - Twierdzą, że w pewnym momencie trzeba postawić czerwoną linię - i teraz stawiają ją z Konradem Laimerem - podkreślił Falk.

Dziennikarz krytykuje ruchy Bawarczyków

"Bild" pisze, że Laimer ma zarabiać około 8-9 mln euro rocznie. Bayern ma w tym przypadku komfort, bo jeśli nie uda im się dojść do porozumienia, mają jeszcze czas, by go sprzedać w letnim okienku transferowym. Ewentualnie, mogą poczekać jeszcze rok i puścić go za darmo. Tak Austriak zrobił w 2023 roku, kiedy przenosił się z RB Lipsk do Bayernu Monachium.

Pojawiły się także głosy krytyczne względem klubu. Reporter Heiko Niedderer twierdzi, że to jest niesprawiedliwe, a Laimer jest niedoceniany. - Tak naprawdę gra regularnie pierwszym składzie. Nie zawsze gra na tej samej pozycji, bo występuje czy to lewej, czy z prawej strony. Goretzka odchodzi latem. Może wtedy będziecie potrzebować innej opcji na pozycji numer 6, a on też może tam grać - zaznaczył.

Zdaniem "Bilda" Bayern Monachium ma mieć już alternatywę w miejsce Laimera. Według doniesień klub interesuje się Givairo Readą z Feyenoordu Rotterdam, który jest wyceniany przez Transfermarkt na 25 mln.

Więcej o: