Serge Gnabry to jedna z ważnych postaci zarówno Bayernu Monachium, jak i reprezentacji Niemiec. 30-letni skrzydłowy wydawał się pewniakiem w składzie selekcjonera Juliana Nagelsmanna. Wystąpił zresztą w obydwu tegorocznych towarzyskich meczach Niemców - ze Szwajcarią (4:3) i Ghaną (2:1). Mimo to na mistrzostwach świata go nie zobaczymy.
Wszystko przez kontuzję, której nabawił się w połowie kwietnia po spotkaniu Bayernu Monachium z Realem Madryt (4:3) w półfinale Ligi Mistrzów. Trzy dni później jego klub opublikował komunikat, w którym poinformował, że Gnabry naderwał mięsień przywodziciela prawego uda, przez co będzie pauzował do końca sezonu. Już wtedy niemieckie media obawiały się, że piłkarz straci także mistrzostwa świata. I były to obawy uzasadnione.
W środę głos w tej sprawie zabrał sam zawodnik. - Ostatnie kilka dni było trudne do przetworzenia. Sezon w Bayernie Monachium, w którym wciąż ma jest wiele do ugrania po zdobyciu kolejnego tytułu w Bundeslidze w weekend... Jeśli chodzi o marzenie o mistrzostwach świata z reprezentacją Niemiec, to niestety to dla mnie koniec. Jak reszta kraju, będę kibicował chłopakom z domu. Teraz czas skupić się na rekonwalescencji i powrocie do treningów przedsezonowych. Dziękuję za wszystkie wiadomości - przekazał na Instagramie.
Pod postem od razu pojawiło się wiele wyrazów wsparcia. - Jesteśmy z Tobą! - napisał oficjalny profil niemieckiej kadry. - Wrócisz silniejszy, Serge! - dodał profil Bundesligi. - Razem dla Ciebie, bracie! - wtórował kolega z kadry, obrońca David Raum. Na wpis zareagowali także inni niemieccy piłkarze m.in. Nadiem Amiri czy Nick Woltemade.
Zobacz też: Najnowsze wieści ws. transferu utalentowanego polskiego piłkarza
W trwającym sezonie Serge Gnabry rozegrał w sumie 37 meczów dla Bayernu, w których strzelił 10 goli i miał 11 asyst. W ostatnich eliminacjach do mistrzostw świata wystąpił we wszystkich spotkaniach reprezentacji Niemiec. Zdobył w nich trzy bramki i dołożył asystę.