Trwający sezon Bundesligi jest przełomowy dla Kacpra Potulskiego. Obrońca polskiej młodzieżówki zadebiutował na boiskach Bundesligi, co więcej okazał się dla FSV Mainz ważnym ogniwem w momencie, kiedy klub był poważnie zagrożony spadkiem z ligi. Polak stracił miejsce w składzie w ostatnich tygodniach. Sytuacja może dziwić, zazwyczaj młodzi piłkarz zyskują minuty, kiedy dla ich klubów znika widmo spadku.
Wpływ na sytuację Potulskiego mogą mieć negocjacje nowego kontraktu, umowa Polaka wygasa wraz z końcem czerwca. Wśród zainteresowanych stoperem są czołowe kluby Bundesligi i Premier League. Do sytuacji w podkaście "Polsat Futbol Cast" odniósł się Tomasz Hajto.
- Przychodzi zainteresowanie z Dortmundu, przychodzi jakieś tam zainteresowanie z Leverkusen, przychodzi zainteresowanie z Newcastle. Co się dzieje? Chłopak ma być w czasie negocjacji przedłużenia kontraktu, chłopak nie gra minuty. Chłopak nie dostaje od pięciu kolejek minuty - podkreśla Tomasz Hajto.
Zobacz też: Sensacyjny zdobywca Złotej Piłki? "Ma niesamowity rok"
Bożydar Iwanow zwrócił uwagę na to, że zazwyczaj po wyjściu zespołu z kryzysu i ucieczki od strefy spadkowej, młodzi zawodnicy mogą liczyć na dużo więcej minut. Hajto podkreślił natomiast, że sytuacja jest tym bardziej absurdalna, biorąc pod uwagę, że z Potulskim w składzie Mainz wywindowało w górę ligowej tabeli.
- Z dzieciakiem 18-letnim wyszedłeś z kryzysu. A teraz, jak nie ma kryzysu go odstawiłeś - grzmi Hajto.
- Byłem teraz w Niemczech, pytałem o tego chłopaka, to nawet w Schalke powiedzieli, że na dzień dzisiejszy spłacają ogromne zadłużenie. Jest 140 milionów euro długu, ale byłby to pierwszy piłkarz, którego chcieliby wziąć przyszłościowo i związać się z nim, żeby budować coś koło niego, ale nie są w stanie zapłacić pieniędzy - dodał były reprezentant Polski.
W dalszej części programu Tomasz Hajto doprecyzował, że w przypadku Borussi Dortmund mowa nie tylko o zainteresowaniu, ale konkretnej ofercie. BVB miało wysłać zapytanie do Moguncji, kiedy Potulski grał w pierwszym składzie.
- Kiedy grał, pojawiła się za niego oferta na poziomie 20-25 milionów euro z Borussii Dortmund - przekazał Tomasz Hajto.
W trwającym sezonie Bundesligi Potulski rozegrał 12 spotkań, ma już na koncie premierową bramkę na niemieckich boiskach. FSV Mainz znajduje się na 10. miejscu w ligowej tabeli, z ośmioma punktami przewagi nad miejscem barażowym.