Hajto ujawnia: Oferta za Polaka na poziomie 20-25 mln euro z Borussii Dortmund

Kacper Potulski był w tym sezonie ważnym ogniwem FSV Mainz w momencie, kiedy klub był poważnie zagrożony spadkiem z ligi. W ostatnich tygodniach sytuacja zespołu z Moguncji znacznie się poprawiła, pogorszyła niestety u naszego zawodnika, na co wpływ może mieć duże zainteresowanie ze strony mocniejszych klubów. W podkaście "Polsat Futbol Cast" niełatwą sytuację Potulskiego skomentował Tomasz Hajto, były obrońca poinformował również o konkretnej ofercie za Polaka.
Tomasz Hajto
Screenshot: https://www.youtube.com/watch?v=cxMtXs-z4Zg

Trwający sezon Bundesligi jest przełomowy dla Kacpra Potulskiego. Obrońca polskiej młodzieżówki zadebiutował na boiskach Bundesligi, co więcej okazał się dla FSV Mainz ważnym ogniwem w momencie, kiedy klub był poważnie zagrożony spadkiem z ligi. Polak stracił miejsce w składzie w ostatnich tygodniach. Sytuacja może dziwić, zazwyczaj młodzi piłkarz zyskują minuty, kiedy dla ich klubów znika widmo spadku. 

Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy

Hajto wprost o polskim talencie. "Chłopak nie gra minuty"

Wpływ na sytuację Potulskiego mogą mieć negocjacje nowego kontraktu, umowa Polaka wygasa wraz z końcem czerwca. Wśród zainteresowanych stoperem są czołowe kluby Bundesligi i Premier League. Do sytuacji w podkaście "Polsat Futbol Cast" odniósł się Tomasz Hajto

- Przychodzi zainteresowanie z Dortmundu, przychodzi jakieś tam zainteresowanie z Leverkusen, przychodzi zainteresowanie z Newcastle. Co się dzieje? Chłopak ma być w czasie negocjacji przedłużenia kontraktu, chłopak nie gra minuty. Chłopak nie dostaje od pięciu kolejek minuty - podkreśla Tomasz Hajto

Zobacz też: Sensacyjny zdobywca Złotej Piłki? "Ma niesamowity rok"

"Z dzieciakiem 18-letnim wyszedłeś z kryzysu" 

Bożydar Iwanow zwrócił uwagę na to, że zazwyczaj po wyjściu zespołu z kryzysu i ucieczki od strefy spadkowej, młodzi zawodnicy mogą liczyć na dużo więcej minut. Hajto podkreślił natomiast, że sytuacja jest tym bardziej absurdalna, biorąc pod uwagę, że z Potulskim w składzie Mainz wywindowało w górę ligowej tabeli

- Z dzieciakiem 18-letnim wyszedłeś z kryzysu. A teraz, jak nie ma kryzysu go odstawiłeś - grzmi Hajto. 

- Byłem teraz w Niemczech, pytałem o tego chłopaka, to nawet w Schalke powiedzieli, że na dzień dzisiejszy spłacają ogromne zadłużenie. Jest 140 milionów euro długu, ale byłby to pierwszy piłkarz, którego chcieliby wziąć przyszłościowo i związać się z nim, żeby budować coś koło niego, ale nie są w stanie zapłacić pieniędzy - dodał były reprezentant Polski. 

Jeden z zespołów miał wyjść z konkretną ofertą. "20-25 milionów euro"

W dalszej części programu Tomasz Hajto doprecyzował, że w przypadku Borussi Dortmund mowa nie tylko o zainteresowaniu, ale konkretnej ofercie. BVB miało wysłać zapytanie do Moguncji, kiedy Potulski grał w pierwszym składzie. 

- Kiedy grał, pojawiła się za niego oferta na poziomie 20-25 milionów euro z Borussii Dortmund - przekazał Tomasz Hajto. 

W trwającym sezonie Bundesligi Potulski rozegrał 12 spotkań, ma już na koncie premierową bramkę na niemieckich boiskach. FSV Mainz znajduje się na 10. miejscu w ligowej tabeli, z ośmioma punktami przewagi nad miejscem barażowym. 

Więcej o: