Marie-Louise Eta zadebiutowała w Bundeslidze. Tak jej poszło

W 30. kolejce Bundesligi doszło do historycznego wydarzenia. W roli pierwszej trenerki Unionu zadebiutowała Marie-Louise Eta. To pierwsza kobieta, która prowadzi klub w niemieckiej ekstraklasie. Niemka będzie jednak musiała poczekać na premierowe zwycięstwo. W jej debiucie za mocny okazał się VfL Wolfsburg. Zespół Kamila Grabary wygrał 2:1, dzięki czemu wciąż może myśleć o utrzymaniu w Bundeslidze.
Marie-Louise Eta
CLEMENS BILAN / PAP/EPA

Spotkania Unionu Berlin z VfL Wolfsburg zazwyczaj nie przyciągają całej piłkarskiej Europy, inaczej było w sobotę. Ostatnio trenerką Die Eisernen została Marie-Louise Eta, to pierwsza kobieta, która poprowadzi klub w Bundeslidze. Niemka od razu została rzucona na głęboką wodę, jej zadaniem jest utrzymanie stołecznej drużyny. Na samym starcie czekało ją starcie z bezpośrednim rywalem w walce o ligowy pobyt. W bramce Wilków znalazł się Kamil Grabara

Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu

Wilki prowadziły do przerwy po kapitalnej bramce 

Oprócz historycznego wydarzenia na ławce trenerskiej Unionu - spotkanie miało gigantyczną wagę sportową, w szczególności dla zespołu gości. Mecz 30. kolejki był dla Wolfsburga jedną z ostatnich szans na złapanie kontaktu do będącego na barażowej pozycji St. Pauli.

Podopieczni trenera Heckinga wzięli się do pracy od samego początku meczu, dzięki czemu w jedenastej minucie wyszli na prowadzenie. Za połową boiska piłkę przyjął Patrick Wimmer. Austriak popędził z nią w stronę bramki Frederika Ronnowa, a następnie po kapitalnym uderzeniu z dystansu trafił do siatki. Wilki były w stanie utrzymać prowadzenie do końca pierwszej połowy, na pierwsze czyste konto od października pracował Kamil Grabara. 

Zobacz też: Lewandowski straci historyczny rekord? Świat futbolu pada Kane'owi do stóp

Nieudany debiut trenerki Unionu. Grabara uratował zespół w doliczonym czasie gry 

Podopieczni Heckinga postarali się szybko zabezpieczyć wynik. W 46. minucie goście zdobyli kolejnego gola sprzed pola karnego, tym razem znakomicie uderzył Dżenan Pejcinović, który podwyższył prowadzenie na 2:0. Union nie zamierzał się jednak poddawać, podopieczni Marie-Louise Ety zdobyli kontaktowego gola w 86. minucie. Kamila Grabarę pokonał Oliver Burke, tym samym Polak kolejny raz nie zachował czystego konta. Reprezentacyjny bramkarz kapitalną interwencją w doliczonym czasie gry uratował trzy punkty dla swojego zespołu. VfL Wolfsburg wygrał z Unionem Berlin 2:1. 

Dzięki zwycięstwu Wolfsburg zachował szanse na utrzymanie w Bundeslidze, Wilki tracą dwa punkty do znajdującego się na pozycji barażowej St. Pauli, dość bezpieczny wydaje się Union, podopieczni niemieckiej trenerki mają sześć punktów przewagi nad strefą barażową. Wilki w następnej kolejce zagrają z Borussią Moenchengladbach, zespół ze stolicy Niemiec pojedzie na wyjazdowe starcie z RB Lipsk. 

Więcej o: