Chyba nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się tego, że Kacper Potulski zanotuje tak dobre wejście do Mainz. Początkowo młody Polak grał tylko w Lidze Konferencji, ale później przyszła także pora na debiut w Bundeslidze. Istotny jest fakt, że Potulskiemu nie przeszkodziła zmiana trenera. W trakcie sezonu Bo Henriksena na tym stanowisku zastąpił Urs Fischer. I co zrobił doświadczony szkoleniowiec? Wystawił go od pierwszej minuty w swoim pierwszym meczu Bundesligi w Mainz przeciwko Bayernowi. Potulski zagrał bardzo dobrze, a swój występ zwieńczył bramką.
Fischer regularnie daje młodemu Polakowi szanse na boisku. Nierzadko wychodził na plac gry w podstawowym składzie. Zazwyczaj jest chwalony przez niemieckie media, a dobra gra sprawia, że interesują się nim mocniejsze ekipy. Wśród nich jest choćby Borussia Dortmund.
W ostatnim czasie trener Fischer krótko wypowiedział się na temat możliwości Potulskiego. Już teraz Polak wygląda jak na boisku jak stary wyga, a przecież wciąż sporo mu brakuje do maksymalnego poziomu.
- Potulski nie wygląda na boisku na 18-latka, tylko na kogoś doświadczonego. Zachowuje spokój, gdy wokół robi się nerwowo. Ma wiele zalet, ale wciąż musi pracować nad kilkoma rzeczami, bo jest daleko od miejsca, w którym potencjalnie może się znaleźć - powiedział Fischer, cytowany przez Marcina Borzęckiego na platformie X.
Łącznie Potulski rozegrał w tym sezonie 17 meczów (11 w Bundeslidze, 6 w Lidze Konferencji). Jego niesamowita pewność siebie w działaniach defensywnych sprawiła, że jego poczynania na żywo oglądał Jan Urban.
Selekcjoner reprezentacji Polski być może powoła piłkarza Mainz na marcowe zgrupowanie, gdzie Biało-Czerwoni powalczą w barażach o mundial.