Spotkania Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium od lat elektryzują fanów Bundesligi. Jeszcze niedawno Aptekarze byli równorzędnym rywalem ligowym dla największego giganta, jednak po odejściu trenera Alonso zostali znacznie zdystansowani przez Dumę Bawarii. W bieżącym sezonie Bayern ma ponad 20 punktów przewagi nad Bayerem. Zespoły spotkały się w hicie 26. kolejki Bundesligi.
Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla Bayeru Leverkusen, gospodarzy już w 6. minucie na prowadzenie wyprowadził Aleix Garcia. Bayern mógł odpowiedzieć dwadzieścia minut później, ale gol byłego zawodnika "Aptekarzy", Jonatana Taha, nie został ostatecznie uznany. Bayer miał jeszcze łatwiejsze zadanie po zdarzeniu z 42. minuty, czerwoną kartkę za groźny faul otrzymał wówczas napastnik Die Roten, Nicolas Jackson. Do przerwy podopieczni trenera Hjulmanda prowadzili 1:0.
W drugiej połowie Bayer zupełnie nie wykorzystał gry w przewadze. Gospodarze nie dość, ze nie podwyższyli wyniku, to jeszcze stracili prowadzenie. Bayern mógł wyrównać już w 61. minucie gola ręką w polu karnym rywali zagrał jednak Harry Kane. Podopieczni trenera Kompany'ego dopięli swego w 69. minucie po podaniu Michaela Olise do wyrównania doprowadził Luis Diaz.
Zobacz też: Polak podbija Niemcy. Ekspert wieści hitowy transfer. "Jest fenomenalny"
Niestety dla fanów Dumy Bawarii Kolumbijczyk był bohaterem nie tylko pozytywnych wydarzeń. Najpierw w 74. minucie otrzymał żółtą kartkę, a 84. minucie wyleciał z boiska za próbę wymuszenia rzutu karnego. Wydawało się, że tak sprzyjające warunki wykorzystają "Aptekarze". W doliczonym czasie gry gola na 2:1 zdobył Felix Hoffman, jednak arbiter spotkania dopatrzył się minimalnego spalonego. Ostatecznie w hicie Bundesligi Bayer zremisował z Bayernem 1:1. Duma Bawarii ma 9 punktów przewagi nad drugą Borussią Dortmund, Leverkusen znajduje się na 6. miejscu, z 45 punktami.
Teraz oba zespoły czekają rewanżowe spotkania w 1/8 finału Ligi Mistrzów, dużo większych emocji należy się spodziewać w meczu Bayeru Leverkusen, który zremisował ostatnio z Arsenalem 1:1, teraz podopiecznych Hjulmanda czeka arcytrudny wyjazd do Londynu. Bayern nie powinien mieć natomiast problemów z wyeliminowaniem Atalanty, w pierwszym spotkaniu Bawarczycy wygrali aż 6:1.