20 punktów i 17. miejsce w tabeli. Sytuacja Wolfsburga w Bundeslidze nie jest jeszcze tragiczna - klub traci tylko cztery punkty do miejsca gwarantującego utrzymanie. Problem jednak w tym, że nie ma większych nadziei na to, że Wolfsburg tę różnicę zniweluje. Drużyna trenera Bauera nie wygrała żadnego z ostatnich ośmiu spotkań w lidze.
Nic dziwnego, że Bauer za te wyniki zapłacił posadą. Okazuje się, że klub zwolnił nie tylko szkoleniowca. "Sport Bild" ujawnił, że pracę stracili też... klubowy kucharz i kierowca autokaru. Powodem miała być wprowadzana przez nich toksyczna atmosfera w zespole. Decyzja o ich zwolnieniu miała zapaść nawet przed zwolnieniem trenera Bauera.
Sytuacja musiała więc wyglądać naprawdę źle, że zdecydowano się na taki ruch. A sportowo? Bauer został zastąpiony przez Dietera Heckinga czyli szkoleniowca, który ostatnio pracował w Bochum. Został zwolniony po tym jak przegrał 4 z 5 pierwszych meczów w trwającym sezonie. Nie jest to trener, który w ostatnim czasie odnosiłby sukcesy, więc idealnie pasuje do Wolfsburga.
Czeka go trudny debiut. Wolfsburg w najbliższej kolejce zagra z trzecim w tabeli Hoffenheim. Ważniejszy będzie kolejny mecz, bo klub Kamila Grabary zagra w nim z Werderem Brema, czyli inną drużyną, która musi patrzeć na to, co się dzieje w dolnych rejonach tabeli Bundesligi.
W tym wszystkim pewnym pocieszeniem może być fakt, że akurat Grabara nie ma wielkiego udziału w fatalnych wynikach Wolfsburga. Polski bramkarz jest jednym z najlepiej ocenianych golkiperów w lidze i gdyby jego zespół spadł do 2. Bundesligi, to raczej nie miałby wielkich problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy.