Jan Bednarek i Jakub Kiwior są niekwestionowanymi liderami obrony FC Porto, Jan Ziółkowski dostaje sporo szans w barwach walczącej o medal w Serie A Romy, a coraz lepsze recenzje w barwach Lecha Poznań zbiera Wojciech Mońka. Wśród wyróżniających się polskich stoperów nie do pominięcia jest także dyspozycja Kacpra Potulskiego. Ostatnia wypowiedź jego klubowego trenera może budzić respekt.
- Ma 18 lat, a gra jak 35-letni weteran. Błędy się zdarzają, musi wyciągać z nich lekcję, ale to normalne w przypadku każdego młodego zawodnika. Generalnie jednak jego gra bardzo mi się podoba - powiedział Urs Fischer. Słowa szkoleniowca FSV Mainz na portalu X zacytował ekspert Bundesligi, dziennikarz Kanału Sportowego i Eleven Sports Marcin Borzęcki.
Potulski jesienią zaczął dostawać szanse jeszcze od Bo Henriksena, a kiedy trenerem został Urs Fischer, Polak tylko zyskał na znaczeniu. 14 grudnia Potulski zdobył gola na Allianz Arenie w zremisowanym 2:2 meczu z Bayernem Monachium.
Najbogatsza olimpijka pod ostrzałem. Wyciekły niewygodne dane. "Zdrajczyni"
Choć początkowo dostawał szansę w meczach w europejskich pucharach, to dziś jest już podstawowym piłkarzem w spotkaniach Bundesligi. Dość powiedzieć, że od 31 stycznia Potulski rozegrał cztery mecze z rzędu w barwach Mainz. Przeciwko Lipskowi (2:1) i Hamburgerowi SV (1:1) zagrał po 90 minut. Przeciwko Borussii Dortmund (0:4) rozegrał 64 minuty.
Łącznie 18-letni stoper wystąpił w dziewięciu meczach i wygląda na to, że do spółki ze sprowadzonym zimą Stefanem Poschem i doświadczonym Dominikiem Kohrem będzie tworzyć tercet stoperów w zespole walczącym o utrzymanie w Bundeslidze.
Mainz odbiło się od dna i obecnie, po 23 rozegranych meczach, zajmuje 13. miejsce w tabeli. Ma jednak tylko 22 punkty i zaledwie dwa oczka przewagi nad będącym na 16. pozycji (barażowej) St. Pauli, a trzy nad znajdującym się pod kreską Werderem Brema.
Czas pokaże, czy Jan Urban zdecyduje się już w marcu powołać Potulskiego. Póki co utalentowany stoper ma w dorobku tylko jeden mecz w młodzieżówce.