To nie był jego mecz. Oto co zrobił Polak w Bundeslidze. Niestety

W spotkaniu 23. kolejki niemieckiej Bundesligi FSV Mainz mierzyło się z HSV Hamburg. W pierwszym składzie gospodarzy na murawie pojawił się Kacper Potulski. Po wyrównanym meczu zespoły podzieliły się punktami, niestety Polak miał udział przy straconym golu. Oto jak przebiegło spotkanie.
Kacper Potulski
Screenshot Twitter ELEVENSPORTSPL

FSV Mainz i HSV Hamburg to zespoły, które pokazują zupełnie inną twarz w rundzie rewanżowej niemieckiej Bundesligi. Beniaminek znajduje się już w środku ligowej tabeli, natomiast zespół z Moguncji wygrał w nowym roku aż cztery mecze, dużą wpadkę zaliczył tak naprawdę tylko w poprzednim tygodniu w spotkaniu z rozpędzoną Borussią Dortmund (0:4). Mainz zmierzyło się z Hamburgiem w piątkowy wieczór, 20 lutego w ramach 23. kolejki Bundesligi. W składzie gospodarzy pojawił się Kacper Potulski. Oto jak przebiegło spotkanie. 

Zobacz wideo Sport Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio

Pierwsza połowa dla Mainz. Potulski i spółka do przerwy na zero z tyłu 

W pierwszym kwadransie tempo gry kontrolował Hamburg, goście częściej stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. Pierwszą naprawdę groźną sytuację beniaminek stworzył sobie w 21. minucie. Daniel Batz zdołał wybronić strzał z krawędzi pola karnego Warmeda Omariego, do wybitej piłki dotarł co prawda  Ransford Konigsdorffer, jednak oddał uderzenie, które nie mogło zagrozić gospodarzom. W kolejnych minutach trwała ofensywa Hamburga, w 26. minucie do siatki Mainz mógł trafić Robert Glatzel, ale z jego uderzeniem poradził sobie Batz. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy w końcu do głosu zaczął dochodzić zespół z Moguncji, ataki gospodarzy zakończyły się golem w 43. minucie, wówczas doskonałe dośrodkowanie Da Costy wykończył Amiri. Do przerwy FSV Mainz prowadziło z HSV Hamburg 1:0. 

Hamburg doprowadził do wyrównania. Zawinił Potulski 

W pierwszym kwadransie drugiej połowy Mainz kontrolowało spotkanie, szczególnie dobrze wyglądał największy gwiazdor zespołu z Moguncji, Nadiem Amiri. W 61. minucie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Piłkę po zagraniu Sheraldo Beckera dobrze przyjął Phillip Tietz, jego uderzenie nie mogło jednak zagrozić bramkarzowi Hamburga. Goście doprowadzili do wyrównania w dość zaskakujących okolicznościach. Do rzutu wolnego w 64. minucie podszedł Fabio Vieira, uderzenie odbiło się od jednego z obrońców Mainz, przez co zmyliło Batza. Niestety udział przy golu dla rywali miał Kacper Potulski, to właśnie po faulu Polaka zespół z północnych Niemiec podszedł do rzutu wolnego. 

Zobacz też: Fatalny błąd Grabary. Tak potraktowali go kibice

W kolejnych minutach lepiej wyglądali gospodarze, którzy starali się przechylić wynik na swoją korzyść, z drugiej strony musieli uważać na piłkarzy Hamburga, którzy w ostatnich tygodniach znakomicie potrafią przyspieszać tempo gry w trakcie spotkania. Sporo działo się w ostatnich minutach, w 89. doskonałą szansę miał Becker, ale źle wymierzony strzał poleciał obok prawego słupka. W 91. minucie po wątpliwym faulu Potulskiego kolejną szansę miał Hamburg, ale nie stworzył większego zagrożenia pod bramką gospodarzy. W ostatnich sekundach Mainz torpedowało pole karne HSV stałymi fragmentami, ale drużyna z Moguncji finalnie nie zdobyła zwycięskiej bramki. FSV Mainz remisuje z HSV Hamburg 1:1. 

Remis pozwolił utrzymać HSV Hamburg 9. miejsce w tabeli, FSV Mainz jest 12., jednak cały czas musi patrzeć za siebie, wszyscy rywale w walce o utrzymanie dopiero zagrają. W następnej kolejce zespół z Moguncji zmierzy się z Bayerem Leverkusen, drużyna z północnych Niemiec zagra z RB Lipsk. 

Więcej o: