Kłopoty Polaka w Niemczech. Szef klubu wyszedł i ogłosił wprost

Eugen Polanski w fantastyczny sposób rozpoczął swoją karierę trenerską. Były reprezentant Polski w trakcie sezonu objął znajdującą się w kryzysie Borussię Monchengladbach. Szybko odmienił losy zespołu, wyciągając drużynę ze strefy spadkowej. Ostatni czas jest jednak słabszy. Borussia od miesiąca nie wygrała w lidze. Władze klubu zapewniają, że ufają 39-latkowi i wierzą w powrót do formy.
Eugen Polanski
fot. Screen: https://www.youtube.com/results?search_query=gladbach+vs+k%C3%B6ln

Eugen Polanski przez lata występował w Bundeslidze. Rozegrał w niej przeszło 250 spotkań. Jest też 19-krotnym reprezentantem Polski. Po zakończeniu kariery sportowej w 2018 roku rozpoczął pracę z młodzieżą w Borussii Monchengladbach.

Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, że jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii

Od sezonu 2022/23 prowadził rezerwy tego klubu, ale we wrześniu przyszedł czas na nowe wyzwanie. Polanski tymczasowo objął pierwszą drużynę Borussii. Początek nie wypadł okazale, ale nagle coś ruszyło. Trzy zwycięstwa z rzędu (jedno w pucharze) sprawiły, że władze klubu podpisały z byłym reprezentantem Polski kontrakt do 2028 roku.

Koniec miesiąca miodowego w Borussii

Pierwsze tygodnie jako już nietymczasowy trener również wypadły okazale. Wygrane z Hoffenheim oraz Mainz, remis z RB Lipsk - wszystko szło po myśli Polanskiego. W grudniu coś w grze Borussii się jednak zacięło. W siedmiu ostatnich spotkaniach drużyna wygrała tylko raz, a obecnie notuje passę czterech meczów bez zwycięstwa.

Zobacz też: Oto największa sensacja w polskiej piłce. "To dopiero początek"

Słabsza seria sprawiła, że Borussia Monchengladbach zaczęła powoli zbliżać się do strefy spadkowej. Sytuacja jeszcze jest daleka od krytycznej, ale pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze. Zarząd klubu zachowuje jednak pełen spokój. Na temat przyszłości Eugena Polanskiego wypowiedział się prezes Borussii Rainer Bonhof.

Eugen Polanski w tarapatach? Szef jasno stwierdził

Mistrz świata z 1974 roku jasno stwierdził, że druga w tym sezonie zmiana szkoleniowca nie wchodzi w grę. - Nie mam wątpliwości co do trenera - stwierdził w rozmowie dla Rheinische Post. - Jestem przekonany, że sobie poradzi z tym zastojem - dodał.

Bonhof uważa, że część winy za ostatnie słabsze wyniki ponosi niska samoocena piłkarzy. "Brakuje im pewności siebie i poczucia własnej wartości. Piłka nożna rozgrywa się w głowach" - stwierdził. Prezydent Borussii wierzy jednak, że "uda się nam zawrócić statek i złapać wiatr w żagle".

Przed Eugenem Polanskim jednak nie lada wyzwanie. W sobotnie popołudnie Borussia Monchengladbach zmierzy się u siebie z Bayerem Leverkusen. Porażka może zepchnąć klub tuż nad strefę spadkową. Przewaga nad zajmującym miejsce barażowe Mainz wynosi trzy punkty.

Więcej o: