Tylko Alonso odszedł i oto co stało się z Bayerem. "Totalna kompromitacja"

Wydawało się, że Bayer Leverkusen bez problemu wygra dzisiejszy mecz z Werderem Brema. Od 64. minuty tego starcia podopieczni Erika ten Haga wygrywali 3:1, a w dodatku ich rywale grali w osłabieniu. Tylko że... wicemistrzom Niemiec taka przewaga nie wystarczyła. W 94. minucie Werder strzelił bramkę na 3:3 i ostatecznie wywalczył remis. "Totalna kompromitacja Leverkusen" - czytamy po tym spotkaniu.
Bundesliga
Screenshot YT Bundesliga

Drużynę wicemistrzów Niemiec opuścił po poprzednim sezonie Xabi Alonso. Dotychczasowego szkoleniowca Bayeru Leverkusen zastąpił Erik ten Hag. Holender zanotował słaby początek pracy. W pierwszej kolejce jego zespół przegrał 1:2 z Hoffenheim, choć do przerwy wygrywał 1:0.

Zobacz wideo Właściciel Widzewa odsłania kulisy klubu. "Będzie burza"

Kompromitacja Bayeru Leverkusen. Co oni zrobili?!

Wydawało się jednak, że w dzisiejszym spotkaniu z Werderem Brema na wyjeździe, Bayerowi uda się wygrać. Już w 35. minucie zespół Ten Haga prowadził 2:0 przeciwko mającym liczne problemy zdrowotne gospodarzom. Werderowi udało się wprawdzie tuż przed przerwą strzelić gola na 1:2 z rzutu karnego, ale wydawało się, że wszelkie nadzieje na korzystny wynik prysły w 62. minucie. 

To właśnie wtedy Niklas Stark otrzymał drugą żółtą kartkę za faul w polu karnym. Chwilę później Werder nie dość, że grał w dziesiątkę, to jeszcze przegrywał 1:3.

Tylko że w 75. minucie tlen Werderowi podał bramkarz Bayeru Mark Flekken. Holender wyszedł daleko z bramki, ale minął się z piłką i rywalem. Isaac Schmidt bez większych problemów poradził sobie z obrońcą i skierował piłkę do pustej bramki.

Na tym koszmar drużyny gości się nie skończył. W 94. minucie Werder wyrównał po bramce Abdoula Karima Coulibaly'ego. Chwilę później mecz się skończył i gospodarze mogli cieszyć się z remisu wywalczonego w niesamowitych okolicznościach.

 

Za to Bayer Leverkusen znalazł się w ogniu krytyki. "Totalna kompromitacja Leverkusen. Coś niebywałego" - podsumował to spotkanie dziennikarz Tomasz Urban. Kibice za punkty stracone w dwóch pierwszych meczach obwiniają trenera Erika ten Haga. "Trener Leverkusen musi nadal czekać na swoje pierwsze zwycięstwo w Bundeslidze - i ma jeszcze wiele pracy do wykonania" - podsumował dzisiejszy mecz niemiecki Eurosport.

Więcej o: