Totalna kompromitacja. Kolejny zwrot ws. nowego trenera Bayernu!

Kiedy Brighton ogłaszało odejście Roberto De Zerbiego, a dziennikarz "BILD" Christian Falk informował, że otwiera się prosta droga do Monachium, wydawało się że saga z nowym trenerem Bayernu zmierza ku końcowi. Otóż nie! Mamy bowiem kolejny zwrot akcji i kolejnych szkoleniowców, którzy na pewno monachijczyków nie poprowadzą. Czas na kolejny odcinek!

Sobota, 18 maja, godzina 16:35. Angielski klub Brighton & Hove Albion niespodziewanie ogłasza, że Roberto De Zerbi po sezonie zakończy pracę w roli trenera "Mew". Dokładnie cztery minuty później dziennikarz "BILD" Christian Falk podaje ich Tweeta dalej z dopiskiem "droga do Bayernu otwarta, De Zerbi pierwszym wyborem dyrektora Maxa Eberla". Nieco ponad 3 godziny później Fabrizio Romano informuje, że Eberl potwierdził, iż nowym trenerem Bayernu NIE będzie Włoch. To stanowczo eliminuje De Zerbiego z listy kandydatów.

Zobacz wideo Tak reprezentant Polski pomógł Podolskiemu

Schmidt pojawia się, Schmidt znika

Godzina 20:01. Christian Falk również potwierdza informacje o De Zerbim, podkreślając że na liście potencjalnych szkoleniowców monachijczyków pozostają Roger Schmidt, Hansi Flick, Jose Mourinho i Zinedine Zidane. Godzina 21:34. Dziennikarz "BILD" donosi, że Schmidt również odmawia przyjęcia tej roli, więc Bayern musi kontynuować poszukiwania.

Bayern stracił twarz

To wszystko nie wydarzyło się w przeciągu kilku tygodni, tylko przez ostatnie 24 godziny. Saga z następcą Thomasa Tuchela zmienia się w tragikomiczną farsę. Filip Macuda wypisał już "listę wstydu". Ale dla formalności pokrótce: Xabi Alonso został w Bayerze Leverkusen, Julian Nagelsmann wybrał reprezentację Niemiec, Ralf Rangnick zostaje w kadrze Austrii, Olivera Glasnera nie puści Crystal Palace (nawet gdyby chciał odejść), Roger Schmidt woli trzymać się Benfiki, a Thomas Tuchel nie zgodził się zastąpić sam siebie. 

Sześć nazwisk odmówiło już Bayernowi. Siódme sami wyeliminowali (podobnie jak każdego trenera z Italii). Wydaje się, że teraz najpoważniejszym kandydatem staje się Flick. Ale w tej sprawie już tyle rzeczy się zdawało, zmieniało i robiło fikołki, że nic już nie jest wykluczone. Pewne jest za to tylko jedno. Wizerunkowo Bayern już całą sprawę przegrał.

Czy Bayern Monachium znajdzie nowego trenera w przeciągu najbliższego miesiąca?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.