Kahn wbił szpilę Bayernowi. Zaboli. "To wiele mówi"

To Oliver Kahn był odpowiedzialny za zwolnienie Juliana Nagelsmanna, a następnie zatrudnienie Thomasa Tuchela w marcu 2023 roku. Tuchel od początku nie miał łatwo w Bayernie Monachium i ostatecznie wygrał dotychczas tylko jedno trofeum, a latem odejdzie z klubu. - Zawsze postrzegałem go jako otwartego człowieka - tak niemieckiego szkoleniowca opisywał Kahn w rozmowie z "Bildem".

W marcu 2023 roku Oliver Kahn kierował Bayernem Monachium i wtedy zdecydował się na zwolnienie Juliana Nagelsmanna przed ćwierćfinałem Ligi Mistrzów z Manchesterem City. Bawarczycy zatrudnili Thomasa Tuchela, a na koniec sezonu cieszyli się tylko z mistrzostwa Niemiec, które bardziej zawdzięczali fatalnej wpadce Borussii Dortmund, a nie swoim staraniom. Po tak słabej końcówce poprzedniego sezonu Tuchel pozostał na stanowisku, ale z biur Alianz Arena odeszli Oliver Kahn czy Hasan Salihamidzić. 

Zobacz wideo Grosicki o młodych zawodnikach w kadrze: Znają swoje miejsce w szeregu

W obecnym sezonie Bayern Monachium również nie spisuje się najlepiej. Superpuchar Niemiec przegrany 0:3 z RB Lipsk. W Pucharze Niemiec odpadnięcie w kompromitującym okolicznościach z trzecioligowym FC Saarbruecken 1:2. Z kolei w Bundeslidze 11-letnia hegemonia została przerwana przez Bayer Leverkusen. Wiadomo już też, że z końcem sezonu Thomas Tuchel odejdzie z klubu.

Oliver Kahn zaznaczył jedno w kontekście Bayernu Monachium. "To jedyny sposób"

W ostatnich dniach swoim spojrzeniem na sytuację Bayernu i Tuchela podzielił się Oliver Kahn w rozmowie z "Bildem". Nie zabrakło "szpilki" w stronę byłego pracodawcy. - To wiele mówi, gdy jeden z najbardziej pożądanych trenerów, który poprowadził trudny zespół PSG do finału Ligi Mistrzów, a potem wygrał to trofeum z Chelsea, musi stawiać czoła tak wielu trudnościom w Monachium - ocenił. 

- Bayer Leverkusen rozegrał niezwykły sezon w Bundeslidze. Mają niesamowitą passę zwycięstw, regularnie wygrywają mecze w końcówkach. Trzeba umieć przyznać, że inny zespół rozgrywa sezon stulecia. To był jedyny sposób, aby w pewnym momencie zrzucić Bayern z tronu. W Europie sytuacja wygląda inaczej - dodał Kahn.

Kahn odniósł się też do decyzji Bayernu o rozstaniu z Tuchelem. Wygląda na to, że sam nie zwolniłby go, gdyby nadal zarządzał klubem. Wierzy, że szkoleniowiec powinien dostać więcej czasu na budowę drużyny i wyników. - Nie potrafię ocenić, jakie miał problemy, bo nie byłem w środku tego wszystkiego. Zawsze postrzegałem go jako otwartego człowieka, który jest skory do rozmów po etapach w PSG i Chelsea - zaznaczył legendarny bramkarz reprezentacji Niemiec.

W obecnym sezonie Bayernowi Monachium pozostaje gra w Lidze Mistrzów. W półfinale rozgrywek Bawarczycy zmierzą się z Realem Madryt. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Monachium we wtorek 30 kwietnia. Z kolei rewanż w Madrycie odbędzie się w środę 8 maja.

Bayern Monachium wygra Ligę Mistrzów w tym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.