Trwająca 11 lat mistrzowska seria Bayernu Monachium dobiegła końca. Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu Bawarczycy tracą aż 14 punktów do Bayeru Leverkusen, który odebrał im tytuł. W Pucharze Niemiec zespół Thomasa Tuchela skompromitował się na całego. Odpadł już w 2. rundzie po meczu z trzecioligowym 1.FC Saarbruecken. Pozostali już tylko w walce o Ligę Mistrzów.
Trudno jednak przypuszczać, żeby to Bayern był faworytem półfinału rozgrywek przeciwko Realowi Madryt. W Bawarii myślą już o przyszłym sezonie. Zastanawiają się, kto zastąpi Tuchela, który w czerwcu odejdzie z Monachium. Wymieniano nazwiska m.in. Unaia Emery'ego, Zinedine'a Zidane'a, czy Jose Mourinho. Niemieckie media podały, że jest nowy, sensacyjny faworyt.
"Ralf Rangnick jest obecnie faworytem do zastąpienia Thomasa Tuchela w przyszłym sezonie. Jeśli powie tak - zostanie nowym trenerem Bayernu po EURO z Austrią. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wszystko powinno zostać dopięte w tym tygodniu" - informują dziennikarze tz.de. Dodano też, że kluczowe decyzje mogą zapaść jeszcze w tym tygodniu.
Szkoleniowiec obecnie prowadzi reprezentację Austrii, z którą awansował na turniej finałowy EURO 2024. Według doniesień medialnych Max Eberl - dyrektor sportowy Bayernu - wierzy, że Rangnick podejmie szybką decyzję.
Ostatnia przygoda doświadczonego trenera w roli szkoleniowca klubowego zakończyła się katastrofą. Od grudnia 2021 do maja 2022 roku tymczasowo prowadził Manchester United. Zespół pod jego wodzą zdobywał zaledwie 1,45 punktu na mecz.
Co jeśli opcja z Rangnickiem nie wypali? Wówczas Bayern miałby sięgnąć po Roberto De Zerbiego. Włoch ma mieć w swoim kontrakcie klauzulę odstępnego w wysokości 14 milionów euro. Tyle trzeba by było zapłacić Brighton & Hove Albion.