91 dni i koniec. Przełom u reprezentanta Polski!

Ostatni okres to jeden wielki koszmar Jakuba Kamińskiego. Piłkarz, który w ubiegłym sezonie był kluczowym graczem VfL Wolfsburg, ma obecnie spore problemy, aby w ogóle złapać się do kadry meczowej. Przez trzy miesiące nie zagrał ani minuty, ale wreszcie nastąpił przełom. 21-latek pojawił się na murawie w sobotnim starciu Bundesligi z VfL Bochum. Mimo to spisał się jednak zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Kiedy nieco ponad miesiąc temu zwolnionego Niko Kovaca zastąpił Ralph Hasenhuttl, polscy fani wierzyli, że nowy szkoleniowiec zaufa Jakubowi Kamińskiemu i będzie on miał więcej szans na grę. Jego sytuacja nie uległa jednak poprawie, a trener wskutek urazu Kevina Paredesa oraz słabszej formy Lovro Majera zaczął ostatnio niespodziewanie stawiać na Kiliana Fischera. Niemcy pisali już nawet, że Polak rozważa zmianę klubu. Właśnie nastąpił jednak zwrot, który może wpłynąć na jego decyzję.

Zobacz wideo Nieoczekiwane problemy wyprawy "Pateca" na Mount Everest! Adam Bielecki komentuje

Trzy miesiące i wreszcie koniec. To może być przełom w karierze Jakuba Kamińskiego

Reprezentant Polski po trzech miesiącach przerwy (dokładnie 91 dni temu odbyło się jego ostatnie spotkanie z Heidenheim 1:1) wreszcie pojawił się w sobotę na murawie w starciu 30. kolejki Bundesligi z VfL Bochum (0:1). Choć zaliczył tylko 15 minut, zmieniając wspomnianego Fischera, to może być to dobry prognostyk przed nadchodzącymi starciami, zwłaszcza że dostał szansę w tak ważnym meczu.

21-latek nie miał jednak zbyt dużo czasu, aby zaprezentować szkoleniowcowi swoje umiejętności. Według Sofascore zaliczył 14 kontaktów z piłką, a na siedem podań, tylko trzy były celne (43 proc.). Aż ośmiokrotnie stracił też posiadanie, a dodatkowo wygrał jeden z dwóch pojedynków. Łącznie oceniono go na 6,4. Nieco gorszą notę wystawił mu za to portal Flashscore - 6,0. Stacja NDR pisze też, że w końcówce Kamiński miał dobrą okazję do podwyższenia wyniku, ale jej nie wykorzystał.

Mimo słabszego występu miejmy nadzieję, że to będzie punkt zwrotny w karierze zawodnika, który ostatnio boleśnie był krytykowany przez ekspertów piłkarskich. - Ten drugi sezon dla Kuby nie tak miał wyglądać. Bo jest bardzo słabo. Zatracił wszystkie walory, które miał wcześniej, czyli przebojowość, nieprzewidywalność, ciąg na bramkę - przekazał Radosław Gilewicz w programie na Kanale Sportowym.

Kamiński jest jednym z kandydatów do wyjazdu na Euro 2024. Choć ostatnio selekcjoner Michał Probierz nie widział go w reprezentacji, to niebawem sytuacja może się zmienić. Gdyby tak się stało, to moglibyśmy śmiało porównać go do Michała Skórasia, który przez wiele miesięcy miał spore problemy w Club Brugge, a ostatnio stał się jego kluczową postacią.

VfL Wolfsburg - VfL Bochum 1:0 (1:0)

Gole: Jonas Wind (43')

Po 30. kolejkach Bundesligi VfL Wolsburg zajmuje 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 31 pkt. Na cztery mecze do końca sezonu ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Tuż za nim znajdują się: Union Berlin (29 pkt), VfL Bochum (27 pkt) oraz FSV Mainz (26 pkt). Najbliższe starcie piłkarze Ralpha Hasenhuttla rozegrają w sobotę 27 kwietnia, kiedy zmierzą się na wyjeździe z Freiburgiem.

Czy Jakub Kamiński znajdzie się w kadrze Polski na Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.