Polski napastnik odbił się od Bundesligi. I nagle takie słowa. "Będę szczery"

W sobotnie popołudnie Bayer Leverkusen zapewnił sobie pierwsze w historii mistrzostwo Niemiec, pokonując 5:0 Werder Brema. 20 minut w tym spotkaniu po wejściu z ławki rezerwowych zagrał Dawid Kownacki, dla którego pierwszy sezon w barwach Werderu jest ogromnym rozczarowaniem. 27-latek zagrał raptem nieco ponad 300 minut i ani razu nie trafił do siatki rywala. - Jestem sam sobie winien - stwierdził polski napastnik przed kamerami Viaplay.

Latem 2023 roku Dawid Kownacki pożegnał się z Fortuną Düsseldorf bilansem 14 goli i 9 asyst. Na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do Werderu Brema, aby po trzech latach wrócić na poziom Bundesligi. Tegoroczne rozgrywki okazały się jednak dla 27-latka totalnym rozczarowaniem. Zagrał raptem 326 minut, nie zdobywając żadnej bramki.

Zobacz wideo Dlaczego Legia zwolniła Runjaicia? Dyrektor tłumaczy

Polski napastnik odbił się od Bundesligi. "Jestem sam sobie winien"

Po starciu z Bayerem Leverkusen, w którym Kownacki zagrał 20 minut, stanął przed kamerami Viaplay i udzielił wywiadu, w którym rozliczył swoje ostatnie kilka miesięcy w Werderze Brema. - Na pewno to nie jest sezon, jakiego chciałem. Nie gram praktycznie wcale, nie licząc początku rozgrywek. Tam miałem swoją szansę, nie wykorzystałem jej. Taka jest piłka - powiedział Dawid Kownacki. - Na początku sezonu grałem, przegraliśmy 2:4 z Heidenheim, zmiana w przerwie i moja sytuacja się zmieniła. Jestem sam sobie winien, nie zagrałem dobrych 45 minut. Na tym poziomie jest konkurencja, kilku zawodników na każdą pozycję - dodał.

Polak tylko trzy spotkania rozegrał od pierwszej minuty. Wszystkie na początku sezonu. W ostatnim czasie otrzymywał swoje szanse jedynie w końcówkach. - Na pewno jest różnica między 1. i 2. Bundesligą, ale nie jest to taki przeskok, z jakim nie mógłbym sobie poradzić. Jestem o tym przekonany i świadomy swoich umiejętności - podkreślił polski napastnik.

- Być może jestem zawodnikiem, do którego trzeba podejść w inny sposób. Dostałem to w moim ostatnim sezonie w Düsseldorfie i odwdzięczyłem się najlepszym sezonem w karierze. Będę szczery, tutaj tego nie dostałem, straciłem pewność siebie, którą budowałem od powrotu do Lecha Poznań. Tak naprawdę po jednych 45 minutach zostałem schowany do szafy. Potem było trudno się wybić - stwierdził wychowanek "Kolejorza", do którego był wypożyczony wiosną 2022 roku. Zdobył wówczas swoje drugie mistrzostwo Polski. 

Nie została upubliczniona długość umowy Dawida Kownackiego, choć sam 27-latek przyznał, że "ma jeszcze długi kontrakt". Werder Brema po 29. kolejkach zajmuje 12. miejsce z dziewięciopunktową przewagą nad strefą spadkową.

Czy Dawid Kownacki odnajdzie się na poziomie Bundesligi?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.