Stało się! Mamy nowego mistrza Niemiec. Czekali na to 120 lat! [WIDEO]

Bayer Leverkusen po raz pierwszy w 120-letniej historii klubu został mistrzem Niemiec! Piłkarze Xabiego Alonso wykorzystali już "pierwszą piłkę meczową" na przypieczętowanie tytułu, pokonując na własnym stadionie Werder Brema 3:0. "Aptekarze" wygrywają mistrzostwo, mając aż 16 punktów przewagi nad drugim Bayernem Monachium i trzecim VfB Stuttgart.

24 zwycięstwa, 4 remisy i żadnej porażki. 76 punktów zdobytych na 84 możliwe, a do tego piękna ofensywna gra. Sezon 2023/24 w wykonaniu Bayeru Leverkusen przypomina piłkarską bajkę, a nie rzeczywistość. W niedzielę piłkarze Xabiego Alonso, którzy we wszystkich rozgrywkach nie doznali choćby jednej porażki w 42 meczach, stanęli przed pierwszą szansą na przypieczętowanie pierwszego w 120-letniej historii tytułu mistrza Niemiec. 

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Bayer Leverkusen to zrobił! Czekali na to 120 lat. Co za demolka 

Aby tak się stało, Bayer musiał pokonać w niedzielę na własnym stadionie ligowego przeciętniaka - Werder Brema. Zespół z Leverkusen swoje zadanie wykonał w niezwykle efektowny sposób, nie pozostawiając nikomu żadnych wątpliwości, komu należy się tytuł. Rozbił swojego przeciwnika aż 5:0, aczkolwiek przez godzinę gospodarzom wcale łatwo się nie grało.

Wynik został otwarty w 25. minucie za sprawą rzutu karnego. Po interwencji VAR sędzia Harm Osmers podyktowal rzut karny dla "Aptekarzy" za faul Juliana Malatiniego na Jonasie Hofmannie. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Victor Boniface. 

Kolejne gole dla Bayeru padły już po godzinie gry. Najpierw za sprawą fenomenalnych uderzeń z dystansu. W ten sposób w 60. minucie bramkarza rywali Michaela Zetterera zaskoczył najpierw Granit Xhaka.

Osiem minut później udało się to też Florianowi Wirtzowi, który niespodziewanie zaczął ten mecz na ławce rezerwowych i dopiero na drugą połowę wyszedł na boisko. 

W 69. minucie, już przy stanie 3:0 dla gospodarzy, na murawie pojawił się Dawid Kownacki, ale był on jedynie aktorem drugoplanowym, bo na boisku rządził kto inny. 

I o ile piłkarze Bayeru doskonale trzymali ciśnienie, tak ich kibicom już niespecjalnie się to udawało. Gdy Florian Wirtz w sytuacji sam na sam strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu, w 83. minucie na murawie wpadły dziesiątki fanów gospodarzy, których sami zawodnicy musieli odsyłać za bandy reklamowe.

Ten sam Wirtz w 90. minucie zdołał jeszcze skompletować hattricka, uderzając płasko z kilkunastu metrów w długi róg bramki Zetterera, ustalając wynik meczu na 5:0 dla Bayeru. W tym momencie sędzia Harm Osmers zakończył mecz i na murawie BayAreny mogło się rozpocząć właściwe świętowanie historycznego tytułu.

Bayer Leverkusen wygrał z Werderem Brema 5:0 i z 79 punktami już na pięć kolejek przed końcem sezonu przypieczętował pierwsze mistrzostwo Niemiec w 120-letniej historii klubu. "Aptekarze" mają aż 16 punktów przewagi nad kolejnymi w tabeli Bayernem Monachium i VfB Stuttgart, a do tego kontynuują serię 43 meczów bez porażki w tym sezonie. 

Teraz dla zespołu Xabiego Alonso Bundesliga zejdzie najprawdopodobniej na drugi plan, bo przed Bayerem jeszcze kolejne wyzwania. W Lidze Europy, po pokonaniu u siebie West Hamu 2:0, "Aptekarze" są blisko awansu do półfinału, a do tego mają przed sobą do rozegrania finał Pucharu Niemiec z drugoligowym Kaiserslautern. 

Czy Bayer Leverkusen zdoła obronić mistrzostwo Niemiec?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.