Sezon piłkarski w Niemczech zbliża się do końca. Coraz więcej wskazuje na to, że sensacyjnym mistrzem zostanie Bayer Leverkusen, mający teraz 13 punktów przewagi nad drugim Bayernem. To właśnie drużyna Xabiego Alonso najpewniej przerwie wieloletnią dominację Bayernu. Coraz mniejsze szanse na utrzymanie ma Darmstadt oraz FC Koeln, a FSV Mainz znajduje się na miejscu barażowym. W finale Pucharu Niemiec jest już FC Kaiserslautern z Tymoteuszem Puchaczem w składzie, który czeka na zwycięzcę meczu Bayer Leverkusen - Fortuna Dusseldorf.
A jak radzą sobie Polacy na poziomie 1. Bundesligi? Wojciech Papuga z TVP Sport opublikował na portalu X zatrważającą statystykę, która ani trochę nie napawa optymizmem.
Obecnie w klubach Bundesligi znajduje się trzech Polaków: Dawid Kownacki (Werder Brema), Robert Gumny (FC Augsburg) i Jakub Kamiński (Wolfsburg). Każdy z tych zawodników nie ma bezpośredniego wkładu na zdobycz bramkową, na co składa się zero goli i zero asyst. Najwięcej meczów zdołał zagrać Kownacki - 16. Gumny i Kamiński wystąpili w 13 meczach na poziomie Bundesligi. "Niebywałe, że za nami jakieś 3/4 sezonu, a Polacy wciąż bez jakiegokolwiek bezpośredniego wkładu" - pisze Papuga.
Z pewnością swojego dorobku w tym sezonie nie poprawi już Gumny. Defensor doznał kontuzji kolana pod koniec marca na jednym z treningów. Po badaniach okazało się, że Gumny zerwał więzadła krzyżowe, co wiąże się z kilkoma miesiącami przerwy. W całym sezonie Polak zagrał 477 minut w 13 meczach i przegrywał rywalizację ze Szwajcarem Kevinem Mbabu. Umowa Gumnego z Augsburgiem wygasa w czerwcu przyszłego roku.
Kamiński zagrał 290 minut dla Wolfsburga w Bundeslidze, a jego sytuacja nie uległa poprawie nawet po zmianie trenera. Wcześniej nie cieszył się zaufaniem Niko Kovaca, a teraz nie korzysta z jego usług Ralph Hassenhuettl. "Wschodząca gwiazda Kamiński jest cieniem samego siebie w swoim drugim sezonie" - pisał dziennik "Kicker". W trakcie zimowego okna Vfl Bochum zgłaszało się do Wolfsburga z chęcią wypożyczenia Kamińskiego, ale do tego ruchu ostatecznie nie doszło. Być może skrzydłowy zmieni klub latem.
Kownacki zagrał łącznie 306 minut w Bundeslidze w barwach Werderu, głównie wchodząc z ławki rezerwowych. Obecnie Kownacki leczy kontuzję mięśnia uda, przez którą wypadł z gry do drugiej połowy kwietnia. - Dawid zasłużył sobie na te minuty, bo w ostatnich tygodniach bardzo dobrze trenował. Wciąż brakuje mu wykończenia, ale wierzę, że i to nastąpi - mówił Clemens Fritz, dyrektor sportowy Werderu. W styczniu, zdaniem "Bilda", trzy kluby wysłały zapytania do Werderu o Kownackiego, ale władze z Bremy nie chciały słyszeć o ewentualnym rozstaniu z Polakiem.
Spośród tych klubów najwyżej w tabeli jest Augsburg, który zajmuje siódme miejsce z 36 punktami i traci pięć do szóstego Eintrachtu Frankfurt. Werder Brema ma 30 punktów i znajduje się na dziesiątym miejscu. Najgorzej w tym zestawieniu wypada Wolfsburg, który jest na 14. miejscu z 28 punktami i ma osiem punktów przewagi nad miejscem barażowym o utrzymanie.