Sensacyjne wieści. Kolejny gigant zgłosił się po Xabiego Alonso

Xabi Alonso zdecydował się pozostać na jeszcze jeden sezon w Bayerze Leverkusen. - Jest idealnym miejscem dla mnie. Moja robota tu nie jest skończona - przekonywał, czym rozczarował kilka topowych klubów, przede wszystkim Liverpool i Bayern Monachium. Okazuje się, że zainteresowanie Hiszpanem wyrażał jeszcze jeden bardzo znany klub, choć w ostatnim czasie radzący sobie słabo. To, jak szkoleniowiec zareagował na tę ofertę, zdradził dziennikarz Santi Aouna.

Xabi Alonso zdecydował, że w przyszłym sezonie dalej będzie prowadził Bayer Leverkusen. - Doszedłem do wniosku, że Bayer jest idealnym miejscem dla mnie. Moja robota tu nie jest skończona. Chcę pomóc drużynie i zawodnikom. Mam do tego świetny zarząd. Wszystko w tym klubie jest fantastyczne. (...) Wciąż jestem młodym trenerem i wiem, że to najlepsze miejsce dla mnie. Zajęło mi chwilę, nim podjąłem decyzję, ale jestem jej pewien - ogłosił na konferencji prasowej.

Zobacz wideo Chłopiec zaczepił Lewandowskiego. "Przyłączasz z powrotem do Munika?"

Xabi Alonso może przebierać w ofertach. Chciał go jeszcze jeden gigant

Na decyzję Hiszpana, który w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej cenionych i pożądanych trenerów na świecie, czekało kilka wielkich klubów, przede wszystkim Bayern Monachium oraz Liverpool. Ale okazuje się, że nie tylko one.

Zdaniem dziennikarza Santiego Aouny zainteresowanie szkoleniowcem wyrażała również Chelsea. "Są zdeterminowani, by latem zastąpić Mauricio Pochettino. Stanęli jednak w obliczu odmowy Alonso, niechętnego zasiąść na londyńskiej ławce" - czytamy w artykule na portalu footmercato.net. Nie jest to specjalnie zaskakujące, jeśli weźmie się chaos panujący w tym klubie. W ostatnich okienkach transferowych wydał on setki milionów euro na wzmocnienia, ale nie przynosi to efektów. Wiele wskazuje na to, że drugi sezon z rzędu w ogóle nie awansuje do europejskich pucharów, trudno byłoby mu zatem przekonać 42-latka.

Xabi Alonso odrzucił możliwość poprowadzenia Chelsea. Ma inny plan

Aouna zdradził również, dlaczego Alonso nie zdecydował się na dołączenie do Liverpoolu i Bayernu. W przypadku pierwszego z tych klubów zniechęcała go perspektywa przejęcia zespołu po obfitującej w sukcesy erze Juergena Kloppa. Bayern był dla niego kuszącą opcją, na którą nie zdecydował się, gdyż w niedalekiej przyszłości może zająć miejsce zwolnione przez Carlo Ancelottiego w Realu Madryt.

Niezależnie gdzie w przyszłości przeniesie się Alonso, najprawdopodobniej trafi tam jako trener mogący pochwalić się zdobyciem trofeów. Na siedem kolejek przed końcem Bundesligi prowadzony przez niego Bayer ma aż 13 punktów przewagi nad drugim Bayernem i pewnie zmierza po tytuł mistrzowski. Poza tym drużyna z Leverkusen nadal może sięgnąć po Puchar Niemiec (jest w półfinale) i Ligę Europy (jest w ćwierćfinale). W dodatku w tym sezonie jeszcze nie przegrała meczu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.