Najbardziej rozchwytywany trener świata już po rozmowach z gigantem. Szykuje się hit

Bayer Leverkusen jest największą rewelacją sezonu 2023/24 w pięciu najlepszych ligach Europy i nie przegrał jeszcze ani jednego meczu. Wielka w tym zasługa Xabiego Alonso, który w związku z wynikami zespołu stał się najbardziej rozchwytywanym trenerem na rynku. O pozyskanie Hiszpana szczególnie zabiegają dwaj giganci, a jeden z nich jest już po rozmowach ze szkoleniowcem.

Bayer Leverkusen w tym sezonie nie przegrał ani jednego meczu w Bundeslidze i Lidze Europy. Drużyna Xabiego Alonso pewnie kroczy po mistrzostwo Niemiec z 20 zwycięstwami i czterema remisami, a sam szkoleniowiec stał się wielką łakomym kąskiem dla gigantów europejskiej piłki. Okazuje się, że jeden z nich już rozmawiał z Hiszpanem o potencjalnym transferze. 

Zobacz wideo Ewa Swoboda wicemistrzynią świata w halowych mistrzostwach świata: Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Xabi Alonso już po pierwszych rozmowach z gigantem. "Pozytywny sygnał"

Najbardziej zainteresowanie ściągnięciem Alonso do siebie mają być Liverpool i Bayern Monachium, które po sezonie zostaną bez trenerów. Niemieckie Sky Sports informuje, że bliżej sprowadzenia Hiszpana jest obecnie niemiecki zespół, z którym 42-latek jest już po pierwszych rozmowach. 

Dobrze zorientowany w temacie Bayernu dziennikarz Florian Plettenberg poinformował, że rozmowy te są "pozytywnym sygnałem z punktu widzenia monachijskiego klubu". Na razie w dyskusjach nie pojawiło się wiele konkretów, ale niemieckie źródło informuje, że w Bawarii panuje "optymistyczne nastawienie". 

Sam Alonso miał powiedzieć, że gdyby faktycznie odszedł z Leverkusen, to wolałby Bayern od Liverpoolu. Hiszpan uznał, że "dziedzictwo Kloppa to trudna sprawa. Można więcej stracić niż wygrać" i dlatego bliżej mu do Monachium. Szkoleniowiec nie podjął jednak finalnej decyzji, czy w ogóle będzie chciał opuścić obecny klub i daje sobie na to czas. 

Kontrakt Xabiego Alonso z Bayerem Leverkusen obowiązuje do czerwca 2026 roku, więc w przypadku odejścia klub może zainkasować naprawdę sporą kwotę. Sky Sports informuje, że ta waha się pomiędzy 15 a 20 milionów euro, a zależeć ma od liczby zdobytych przez Bayer trofeów. Pieniądze mają być jednak "do ustalenia" między klubami, ponieważ obecnie w umowie Hiszpana nie ma klauzuli odejścia. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.