Przełom u reprezentanta Polski? Trener wreszcie się nad nim rozpływa

Dawid Kownacki w lecie przeniósł się do Werderu Brema, ale w Bundeslidze nie ma wielu powodów do zadowolenia. Napastnik nieczęsto pojawia się na boisku, a kiedy już dostaje szansę, to nie spisuje się najlepiej. Ostatnio zagrał 13 minut i być może będzie to dla niego przełom, bo po meczu z Darmstadt chwalił go trener Ole Werner i dyrektor klubu Clemens Fritz.

Dawid Kownacki 30 czerwca 2023 roku wypełnił kontrakt z Fortuną Duesseldorf i przeniósł się do Werderu Brema. Polak liczył, że po 30 meczach, które rozegrał w Bundeslidze w przeszłości, wreszcie przebije się do pierwszego składu zespołu w niemieckiej elicie. Rzeczywistość jest jednak brutalna, ale ostatnie słowa trenera i dyrektora klubu dają nadzieję na zmianę sytuacji napastnika. 

Zobacz wideo MKS Będzin wygrał w Białymstoku i prowadzi w pierwszej lidze. Grzegorz Pająk: Wygraliśmy zagrywką

Przełom w karierze Dawida Kownackiego w Bundeslidze? "Zasłużył"

Od początku sezonu Kownacki gra w kratkę i do minionego weekendu miał na koncie 12 meczów, z czego tylko trzy w pierwszym składzie. Łącznie uzbierał tylko 237 minut, bo zdarzały mu się nawet minutowe występy na ligowych boiskach. 

W sobotę 24 lutego również zaczął na ławce rezerwowych, ale pojawił się na placu gry na ostatnie 13 minut starcia z Darmstadt (1:1). Polak nie zdążył w tym czasie pomóc drużynie zmienić wyniku spotkania, ale spisywał się nieźle. Zauważyli to także trener i dyrektor Werderu, którzy po meczu zdecydowali się na drobne pochwały w jego kierunku.

- Zasłużył sobie na te minuty, bo w ostatnich tygodniach bardzo dobrze trenował - powiedział Ole Werner. Być może słowa szkoleniowca oznaczają, że polski napastnik wreszcie będzie mógł liczyć na więcej minut i będzie regularnie pojawiał się na boisku w meczach Bundesligi. 

Dużo do powiedzenia w sprawie 26-latka miał też dyrektor klubu. - Wniósł na boisko bardzo dobrą intensywność. Widać było, że bardzo chce się pokazać. Brakuje mu tego ostatniego momentum. Ale ten klocek domino w końcu się przewróci, jestem tego pewien - stwierdził Clemens Fritz.

"Światełko w tunelu?" - pyta dziennikarz Tomasz Urban, który cytował obie wypowiedzi w serwisie X (dawniej Twitter). Niewykluczone, że właśnie sobotni występ oraz dobra praca na treningach pozwoli Dawidowi Kownackiemu na stałe zameldować się w składzie. Na razie Polak ma na koncie 13 meczów bez gola i asysty, a z 250 minutami na placu gry. 

Werder Brema zajmuje ósme miejsce w tabeli Bundesligi z dorobkiem 30 punktów. Drużyna Kownackiego kolejny mecz zagra w niedzielę 3 marca o 17:30, a rywalami będą zawodnicy Hoffenheim

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.