Tuchel ogłasza ws. swojej przyszłości. Króciutko

FC Barcelona oraz Bayern Monachium to dwa z kilku wielkich klubów w Europie, które od 1 lipca będą miały wakat na stanowisko trenera. Oba poinformowały już, że rozstają się kolejno - z Thomasem Tuchelem i Xavim Hernandezem. Niemiecki szkoleniowiec jest wymieniany jako potencjalny następca Katalończyka w Barcelonie. Na piątkowej konferencji prasowej jednoznacznie wypowiedział się na ten temat.

Niewiele ponad sezon potrwa przygoda Thomasa Tuchela z Bayernem Monachium. Zastąpił on w marcu ubiegłego roku na stanowisku szkoleniowca Bawarczyków Juliana Nagelsmanna. W poprzednich rozgrywkach udało się rzutem na taśmę wygrać Bundesligę w ostatniej kolejce, ale obecny sezon jest bardzo słaby dla Bayernu. Przegrany Superpuchar Niemiec, wstydliwego odpadnięcie z trzecioligowcem z Pucharu Niemiec i teraz 11 punktów straty do Bayeru Leverkusen w lidze i 0:1 po pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Lazio. 

Zobacz wideo Wychodzili z filmu "Kuba" i płakali. Prawdziwe życie. "Na tym nam zależało"

Nie dziwi więc, że na początku tego tygodnia Bayern Monachium oficjalnie poinformował, że z końcem sezonu Tuchel odejdzie z klubu. Zdaniem dziennikarza Floriana Plettenberga decyzja w sprawie rozstania z Tuchelem zapadła po "dobrych i uczciwych negocjacjach".

Thomas Tuchel ucina spekulacje nt. swojej przyszłości. "Do końca sezonu"

Tym samym Thomas Tuchel może być już bez przeszkód rozpatrywany jako potencjalny szkoleniowiec FC Barcelony, która z końcem czerwca rozstanie się z Xavim Hernandezem. Niemiecki trener był wymieniany jako jeden z kandydatów na objęcie stanowiska po Katalończyku obok m.in. Roberto De Zerbiego czy Hansiego Flicka.

- Moja przyszłość? Do końca sezonu nic się nie wydarzy. Uważam się za wielkiego profesjonalistę i do końca sezonu poświęcę się w całości Bayernowi Monachium - przekazał Tuchel na konferencji prasowej, w kontekście ewentualnego objęcia innego dużego klubu w Europie.

Podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami skomentował także swoje zwolnienie po zakończeniu sezonu. - Nie jestem jedynym problemem w Bayernie, ale biorę na siebie odpowiedzialność. [...] Nie jestem zadowolony ze sposobu, w jaki gramy. Jestem również zawiedziony sobą. Teraz będę miał jednak więcej swobody w podejmowaniu decyzji. Każdy mecz możemy potraktować jak pucharowy - powiedział.

Bayern Monachium po 22 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli Bundesligi z dorobkiem 50 punktów. Do liderującego Bayeru Leverkusen traci 11 "oczek". Kolejny mecz rozegra w sobotnie popołudnie, gdy o godzinie 18:30 podejmie u siebie RB Lipsk. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.