Złe wieści dla reprezentanta Polski. Dyrektor klubu pozbawił go ostatnich nadziei

Dawid Kownacki wciąż nie zapisał się na liście strzelców w barwach Werderu Brema. Dodatkowo nie ma zbyt wielu okazji, by to zrobić. W związku z tym pojawiły się doniesienia, że już zimą napastnik może odejść na wypożyczenie, by zwiększyć szanse na regularną grę. Teraz głos w sprawie zabrał dyrektor sportowy Werderu. Działacz nie pozostawił wątpliwości i przekazał, jakie plany ma klub wobec napastnika.

Dawid Kownacki przez wielu jest uważany za jeden z największych talentów polskiej piłki. Mimo to zdołał rozegrać tylko siedem spotkań w reprezentacji Polski. Wydawało się, że po letnim transferze do Werderu Brema selekcjoner zwróci na niego uwagę i da mu więcej okazji do gry w biało-czerwonych barwach. Tyle tylko, że jego forma jest w opłakanym stanie. Wystąpił w zaledwie siedmiu meczach tego sezonu, spędzając na murawie zaledwie 208 minut. Po raz ostatni pojawił się na boisku 2 grudnia w starciu ze Stuttgartem (0:2). Wówczas rozegrał... minutę. Niemiecki "Kicker" umieścił go nawet na liście wielkich niewypałów transferowych w Bundeslidze. Polak znalazł się w trójce najgorszych piłkarzy, którzy latem zmienili klub.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Złe wieści dla Dawida Kownackiego? Dyrektor klubu nie pozostawił wątpliwości. Polak pozostanie w klubie, ale na minuty nie ma raczej co liczyć

W połowie listopada portal 90min.de informował, że napastnik może zmienić barwy szybciej niż się spodziewano. Spekulowano, że nastąpi to już zimą. Na ewentualny transfer rzekomo miał naciskać sam Kownacki. Teraz do tych doniesień odniósł się dyrektor sportowy Werderu, Clemens Fritz. Działacz uciął jakiekolwiek spekulacje i zaznaczył, że nie ma mowy o odejściu Polaka.

- Dawid nie przyszedł do nas z zapytaniem o transfer. My także nie rozważaliśmy tej opcji. Temat wypożyczenia nie jest przez nas podejmowany - ujawił Fritz w rozmowie z "Weser Kurier". 

Tym samym Kownacki pozostanie w Werderze. Taka decyzja może ostatecznie przekreślić marzenia Polaka o powołaniu na zgrupowanie kadry. Jeśli nie będzie mógł liczyć na regularną grę, wówczas nie zwróci na siebie uwagi Michała Probierza

Byli reprezentanci Polski martwią się o Kownackiego

Zaniepokojony formą 26-latka jest m.in. Radosław Gilewicz. - Widzimy, jak piłka czasem potrafi być brutalna. Z jednej strony mamy okres przygotowawczy, gdy Dawid prezentował się fantastycznie i w pięciu meczach strzelił pięć goli. Początek ligi też był dla niego dobry. Zaczął mecze od pierwszych minut. Jeśli nie dostarczasz liczb, to zaczynasz być nerwowy. I po grze Dawida widać nerwowość - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jeszcze w poprzednim sezonie Kownacki brylował, ale w barwach Fortuny Duesseldorf. Strzelił wówczas 16 goli w 35 meczach, a do tego miał 10 asyst. Teraz nie ma ani bramki, ani ostatniego podania na koncie, co niepokoi m.in. Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN ocenił zjazd Polaka. "Trochę mi szkoda Kownasia. 3/4 miesiące temu wszyscy go chcieli w kadrze. Mam nadzieje, ze kryzys szybko minie" - pisał na platformie X.

Jeszcze kilka tygodni temu informowano, że Kownacki może trafić na wypożyczenie właśnie do Fortuny. Tam mógłby odnaleźć formę i pomóc drużynie w awansie do Bundesligi. Jednak po słowach Fritza ten scenariusz wydaje się nieprawdopodobny.

Więcej o:
Copyright © Agora SA