Piłkarzowi Bayernu zabrakło klasy. Nieładnie potraktował swój były zespół

Raphael Guerreiro występował w latach 2016-2023 w Borussii Dortmund, ale nie udało mu się zdobyć ani jednego mistrzostwa Niemiec. Portugalczyk postanowił dołączyć latem tego roku do Bayernu Monachium bez kwoty odstępnego. Na razie z powodu kontuzji jego przygoda z Bayernem nie wygląda tak, jakby sobie tego wymarzył. W jednym z wywiadów postanowił wbić szpilkę w byłego pracodawcę. - Od razu zdałem sobie sprawę - stwierdził.

SM Caen (2008-2013), FC Lorient (2013-2016), a potem przez siedem lat Borussia Dortmund - tak do tej pory wyglądała kariera Raphaela Guerreiro. Portugalczyk wygrał z BVB dwa Puchary Niemiec i jeden krajowy Superpuchar, ale ani razu nie sięgnął po mistrzostwo. Łącznie Guerreiro zagrał 224 mecze dla Borussii, strzelił w nich 40 goli i zanotował 50 asyst. Potem zdecydował się obrać kontrowersyjną ścieżkę i przeniósł się do Bayernu Monachium. - Gdy pojawił się telefon od Bayernu, szybko podjąłem decyzję - mówił Guereiro po podpisaniu umowy.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Odszedł z BVB do Bayernu. Teraz wbija szpilkę. "Zupełnie inna mentalność"

Na razie przygoda Guerreiro w Bayernie nie układa się najlepiej, bo zagrał niewiele ponad 100 minut w trzech meczach i strzelił w nich jednego gola. Portugalczyk musiał się zmagać z urazami. W wywiadzie dla beIN Sports postanowił wbić szpilkę w odwiecznego rywala. - Od razu po transferze zdałem sobie sprawę, że Bayern to klub z zupełnie inną mentalnością - powiedział. Guerreiro tym samym nawiązał do opinii, że BVB brakuje zwycięskiej mentalności, choćby w decydujących momentach sezonu.

Guerreiro miał okazję pracować z Tuchelem w Borussii Dortmund w sezonie 16/17. - Trener jest jednym z powodów, dla których tu jestem. Znam go, a także jego metody. Dortmund był pierwszym naprawdę dużym doświadczeniem Tuchela. Czuję, że wtedy był zdecydowanie bardziej surowy, a teraz daje więcej swobody swoim zawodnikom, jednocześnie zachowując podstawy na boisku. To robi różnicę. Tuchel poczynił też postępy w klubach, które potem trenował, czyli w Paris Saint-Germain i Chelsea - dodał Portugalczyk.

A jak defensor tłumaczy swoje problemy zdrowotne od początku przygody z Bayernem? - Doznałem kontuzji po dziesięciu dniach treningów, więc nie miałem takiego początku, na jaki liczyłem. Jestem regularnie z zespołem, więc moja integracja przebiegła dobrze. Teraz wróciłem i jestem pewien, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Kiedy dołączasz do nowego klubu, chcesz być dostępny i od razu grać - podsumował Guerreiro.

Po dwunastu kolejkach Bayern jest wiceliderem ligi niemieckiej z 32 punktami. Przed nim jest tylko Bayer Leverkusen, który ma o dwa punkty więcej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA