Fatalny mecz reprezentanta Polski. Trener zdjął go jeszcze przed przerwą

Robert Gumny nie będzie najlepiej wspominał meczu z RB Lipsk. Polak kiepsko spisał się w tym spotkaniu i popełnił błąd przy golu Timo Wernera. Trener był bardzo rozczarowany jego grą i zdjął go z boiska jeszcze przed przerwą.

Robert Gumny jest piłkarzem Augsburga od września 2020 roku. Polak szybko stał się podstawowym obrońcą klubu i do tej pory rozegrał 81 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty. W sobotę wyszedł w pierwszym składzie Augsburga w wyjazdowym spotkaniu z RB Lipsk. Zabrakło z kolei Rafała Gikiewicza, który wciąż leczy uraz. 

Zobacz wideo Santos opuści hit ekstraklasy. "Są do wyciągnięcia "perełki". To przyszłość kadry"

Robert Gumny nie dokończył meczu

Mecz świetnie rozpoczęli goście i już w piątej minucie objęli prowadzenie za sprawą Arne Maiera. Były to jednak miłe złego początki. Pięć minut później RB Lipsk zdobył wyrównującą bramkę. Na listę strzelców wpisał się Kevin Kampl. Gospodarze poszli za ciosem i strzelili kolejne dwa gole. Ich autorem był Timo Werner. Przy pierwszej bramce Niemca błąd popełnił Robert Gumny, a trener był wyraźnie niezadowolony z gry Polaka i postanowił zmienić go jeszcze przed przerwą. Miejsce obrońcy zajął Fredrik Jensen. 

W drugiej połowie Augsburg starał się odrobić straty, ale drużyna zdołała zdobyć jedynie kontaktową bramkę. W 82. minucie piłkę do siatki wpakował Ruben Vargas. Ostatecznie RB Lipsk wygrał 3:2. Dzięki temu zwycięstwu ekipa Marco Rose'a wskoczyła na trzecie miejsce w tabeli. Po 28 kolejkach ma tyle samo punktów, co czwarty Union, ale jeden mecz rozegrany więcej. Augsburg z kolei plasuje się na 14. pozycji z pięcioma punktami przewagi nad strefą spadkową. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy Gumny bardzo zawodzi. Podobnie było również w meczu reprezentacji Polski z Czechami. Wówczas popisał się kompletnym brakiem zaangażowania. - Ten chłopak nie ma prawa grać w reprezentacji. I to dzisiaj udowodnił. Facet za każdym razem spóźniony, faulujący, nietrzymający linii, taktyki, odległości od swojego przeciwnika, dający się ogrywać, dający dośrodkowywać - ocenił Gumnego Artur Wichniarek w Kanale Sportowym. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.