Fernando Santos ma kłopot, bo sytuacja z polskimi obrońcami jest naprawdę trudna. Jan Bednarek praktycznie nie grał w Aston Villi i zimą wrócił do Southampton, najgorszej drużyny Premier League. Jakub Kiwior też zimą zmienił klub. Transfer ze Spezii do Arsenalu do wielki krok naprzód, ale na razie 23-latek nie zadebiutował w Londynie. Na styczniowy transfer zdecydował się także Bartosz Bereszyński. Ale były obrońca Sampdorii nie gra w Napoli i najprawdopodobniej zbyt wielu szans nie będzie otrzymywał.
35-letni Kamil Glik reprezentuje Benevento, które jest zagrożone spadkiem do... Serie C. Jego rówieśnik Artur Jędrzejczyk gra regularnie, ale tylko w Legii. No i też nie zachwyca. W tym sezonie uzbierał już osiem żółtych kartek. W najlepszej sytuacji wydaje się być były obrońca Legii Mateusz Wieteska, który zbiera przyzwoite noty w Clermont Foot.
Na debiut w reprezentacji liczy Damian Michalski, który pół roku temu zamienił Wisłę Płock na Greuther Fuerth, średniaka drugiej ligi niemieckiej. Ale 24-latek jest chwalony. Tym bardziej, że przydaje się w ataku, szczególnie podczas stałych fragmentów gry. W 15 meczach, strzelił cztery gole i zanotował dwie asysty.
- Bardzo cieszę się z tego. Zawsze dobrze się czułem w pojedynkach główkowych, czy to w ataku, czy w defensywie. Uważam, że mam dobry timing i potrafię grać głową. Na pewno nie skończy z czterema golami. Na koniec sezonu będę chciał ich więcej. Mój cel? Przede wszystkim chce, żeby drużyna punktowała. To bardziej istotne niż to, czy ja strzele więcej goli głową - oświadczył na antenie "Kanału Sportowego".
- W Ekstraklasie bałem się wyprowadzać piłkę, ale teraz dużo trenuję nad tym elementem. Zostajemy z trenerami po treningu i to ćwiczymy. Myślę, że to element, który najbardziej poprawiłem w ostatnich miesiącach - dodał.
Czy to wystarczy, by przekonać Santosa? Już 5 marca się przekonamy. Reprezentacja Polski walkę w eliminacjach do Euro 2024 zacznie w marcu. Na początek zagra na wyjeździe z Czechami (24 marca), a później u siebie z Albanią (27 marca). Pozostali grupowi rywale to Mołdawia i Wyspy Owcze. Na ME awansują dwie drużyny.