Polski obrońca podbija 2. Bundesligę i dobija się do kadry. "Dziś to mój cel"

Sytuacja polskich obrońców jest trudna, bo wielu albo zawodzi, albo po prostu nie gra. Ten fakt zamierza wykorzystać Damian Michalski, który świetnie sobie radzi w Greuther Fuerth (2. Bundesliga). - Kiedyś gra dla reprezentacji Polski była moim marzeniem. Dziś jest to już mój cel - mówi 24-latek.
Damian Michalski
Instagram: damian_michalski

Fernando Santos ma kłopot, bo sytuacja z polskimi obrońcami jest naprawdę trudna. Jan Bednarek praktycznie nie grał w Aston Villi i zimą wrócił do Southampton, najgorszej drużyny Premier League. Jakub Kiwior też zimą zmienił klub. Transfer ze Spezii do Arsenalu do wielki krok naprzód, ale na razie 23-latek nie zadebiutował w Londynie. Na styczniowy transfer zdecydował się także Bartosz Bereszyński. Ale były obrońca Sampdorii nie gra w Napoli i najprawdopodobniej zbyt wielu szans nie będzie otrzymywał.

Zobacz wideo Historyczny moment dla polskiego tenisa. "Trudno to będzie powtórzyć"

35-letni Kamil Glik reprezentuje Benevento, które jest zagrożone spadkiem do... Serie C. Jego rówieśnik Artur Jędrzejczyk gra regularnie, ale tylko w Legii. No i też nie zachwyca. W tym sezonie uzbierał już osiem żółtych kartek. W najlepszej sytuacji wydaje się być były obrońca Legii Mateusz Wieteska, który zbiera przyzwoite noty w Clermont Foot.

Michalski na ratunek?

Na debiut w reprezentacji liczy Damian Michalski, który pół roku temu zamienił Wisłę Płock na Greuther Fuerth, średniaka drugiej ligi niemieckiej. Ale 24-latek jest chwalony. Tym bardziej, że przydaje się w ataku, szczególnie podczas stałych fragmentów gry. W 15 meczach, strzelił cztery gole i zanotował dwie asysty.

- Bardzo cieszę się z tego. Zawsze dobrze się czułem w pojedynkach główkowych, czy to w ataku, czy w defensywie. Uważam, że mam dobry timing i potrafię grać głową. Na pewno nie skończy z czterema golami. Na koniec sezonu będę chciał ich więcej. Mój cel? Przede wszystkim chce, żeby drużyna punktowała. To bardziej istotne niż to, czy ja strzele więcej goli głową - oświadczył na antenie "Kanału Sportowego".

- W Ekstraklasie bałem się wyprowadzać piłkę, ale teraz dużo trenuję nad tym elementem. Zostajemy z trenerami po treningu i to ćwiczymy. Myślę, że to element, który najbardziej poprawiłem w ostatnich miesiącach - dodał.

Czy to wystarczy, by przekonać Santosa? Już 5 marca się przekonamy. Reprezentacja Polski walkę w eliminacjach do Euro 2024 zacznie w marcu. Na początek zagra na wyjeździe z Czechami (24 marca), a później u siebie z Albanią (27 marca). Pozostali grupowi rywale to Mołdawia i Wyspy Owcze. Na ME awansują dwie drużyny.

Więcej o: