O krok od sensacji w Monachium. Kimmich cudownym golem ratuje Bayern

Bundesliga nabiera rozpędu po wznowieniu rozgrywek, czego nie można powiedzieć o Bayernie Monachium. Mistrzowie Niemiec po remisie w miniony weekend, po raz kolejny stracili punkty. Tym razem niespodziewanie zremisowali na własnym boisku z FC Koeln 1:1. Ich przewaga nad drugim RB Lipsk stopniała do czterech punktów.

Rozgrywki Bundesligi nabierają tempa. W ubiegły weekend piłkarze niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej wrócili do gry po przerwie mundialowej, a już kilka dni później, w środku tygodnia, rozgrywają następną kolejkę ligową. To 17. seria gier, w której już doszło do sporej niespodzianki. FC Koln zremisowało na wyjeździe z Bayernem Monachium.

Zobacz wideo Wiadomo, gdzie będzie mieszkał Fernando Santos. Ważna decyzja podjęta

Cudowne trafienie Kimmicha dało Bayernowi tylko remis. Kolejne zwycięstwo ekipy Polaka

Bramkę dającą prowadzenie ekipie "Kozłów" już w czwartej minucie zdobył Ellyes Skhiri. Był to jedyny celny strzał gości w tym spotkaniu, który długo dawał trzy punkty. Bayern przez resztę pojedynku bił głową w mur, oddając ponad 20 strzałów. Cały czas bezskutecznie, aż do 90. minuty, gdy wyrównanie i punkt dał Joshua Kimmich. Niemiec popisał się niesamowitym strzałem z dystansu. To trzeba zobaczyć.

Ta niespodziewana strata punktów sprawiła, że podopieczni Juliana Nagelsmanna mają już tylko cztery punkty przewagi nad wiceliderem RB Lipsk, z którymi zremisowali w miniony piątek, również 1:1. Początek roku w wykonaniu Bawarczyków należy nazwać falstartem.

Natomiast ekipa spod szyldu Red Bulla aż 6:1 ograła pogrążone w coraz większym niebycie Schalke. Legendarny klub, który niedawno wrócił do Bundesligi, ponownie jest bardzo bliski degradacji. Zespół z Gelsenkirchen zamyka ligową tabelę z dorobkiem dziewięciu oczek. - Znowu bez punktów i mało nadziei na przyszłość - Schalke 04 zmierza w kierunku drugiej ligi - napisał po kolejnej ich porażce dziennik "Süddeutsche Zeitung". Ekipa z Zagłębia Ruhny niedawno pobiła niechlubny rekord 36 spotkań wyjazdowych bez zwycięstwa.

"Trzęsienie ziemi" w Bayernie. Kluczowa postać zwolniona

We wtorek swoją fenomenalną dyspozycję po powrocie rozgrywek potwierdził Vfl Wolfsburg, w którego barwach od pierwszej minuty po raz kolejny wystąpił Jakub Kamiński. Polak rozegrał 78 minut. "Wilki" w weekend aż 6:0 ograły Freiburg, który przed tym pojedynkiem zajmował miejsce na podium niemieckiej ekstraklasy, a we wtorek ponownie wbili rywalom kilka bramek. Tym razem zwyciężyli aż 5:0 na wyjeździe przeciwko Hercie Berlin. To był ich szóste zwycięstwo z rzędu, dzięki czemu zajmują szóstą lokatę i tracą raptem jeden punkt do podium. Natomiast w klubie ze stolicy sytuacja jest coraz trudniejsza. Zajmują oni przedostatnią pozycję w tabeli. Być może w tym sezonie Bundesligę opuszczą dwie bardzo zasłużone drużyny.

W ostatnim wtorkowym meczu Hoffenheim zremisowało na własnym boisku z VfB Stuttgart 2:2. Reszta spotkań 17. kolejki niemieckiej ekstraklasy zostanie rozegrana w środę.

Więcej o: