Borussia Dortmund rozbita w hicie kolejki. Koszmar. Raz, dwa, trzy, cztery

Borussia Moenchengladbach wygrała 4:2 z Borussią Dortmund w hitowym starciu 15. kolejki Bundesligi. Piłkarze z Moenchengladbach zbliżyli się do szóstego miejsca, które daje awans do europejskich pucharów. Co to był za mecz!

Borussia Moenchengladbach podejmowała w hicie 15. kolejki Bundesligi u siebie Borussię Dortmund. Było to zarazem ostatnie spotkanie obu zespołów przed początkiem mistrzostw świata w Katarze. Przed meczem gospodarze plasowali się w środku tabeli, a zespół z Dortmundu zajmował 6. miejsce, które gwarantuje awans do eliminacji do Ligi Konferencji Europy. 

Zobacz wideo To będzie następny klub Grzegorza Krychowiaka? "Ma wszystko. Może walczyć o Ligę Mistrzów"

Hit Bundesligi dla Borussii Moenchengladbach. Grad goli

Mecz znakomicie rozpoczął się dla piłkarzy z Moenchengladbach, którzy już w 4. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Jonasa Hofmanna, który strzałem z pierwszej piłki z narożnika pola karnego pokonał Gregora Kobela. W kolejnych minutach w dalszym ciągu gospodarze przeważali i stwarzali kolejne sytuacje bramkowe.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Germany Soccer BundesligaWyszedł z cienia Lewandowskiego. I podejmuje rękawicę. "Uwielbiam"

W 19. minucie na tablicy wyników było już 1:1. Julian Brandt wykorzystał kapitalne zagranie Jude'a Bellinghama i precyzyjnym strzałem w sam środek bramki doprowadził do wyrównania. Na odpowiedź Borussii Moenchengladbach nie trzeba było jednak czekać zbyt długo. W 26. minucie gospodarze znów prowadzili, a autorem trafienia głową był Ramy Bensebaini. Cztery minuty później prowadzili już 3:1. Marcus Thuram otrzymał podanie od Larsa Stindla i będąc sam na sam z bramkarzem, trafił do siatki.

Do przerwy piłkarzom z Dortmundu udało się zdobyć jeszcze bramkę kontaktową. W 40. minucie Nico Schlotterbeck przejął piłkę po stałym fragmencie gry i uderzając w lewą stronę bramki, trafił na 3:2. 

Syn Czesława Michniewicza z licencją trenerskąJaki ojciec, taki syn. Czesław Michniewicz nie kryje dumy. "My, trenerzy".

Tuż po zmianie stron kibice mogli cieszyć się z czwartego gola dla Borussii Moenchengladbach. Jonas Hofman idealnie zagrywał piłkę do Kouadio Kone, a ten przepięknym strzałem podwyższył na 4:2. W kolejnych minutach gospodarze chcieli kontynuować swój festiwal strzelecki i konstruowali kolejne okazje. Piąty raz udało im się pokonać Gregora Kobela w 69. minucie. Znów za sprawą Hofmana. Tym razem jednak sędzia po analizie VAR anulował bramkę - dopatrzył się bowiem faulu.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć oba zespoły stwarzały sobie okazje bramkowe. Dzięki zwycięstwu gospodarze awansowali na 7. miejsce w tabeli i mają już tylko 3 punkty straty do szóstej Borussii Dortmund. Bundesliga wznowi rozgrywki w połowie stycznia.

Więcej o: