Dyrektor Bayernu wyśmiał Barcelonę. Mogło zaboleć. "To byłoby zbyt łatwe"

Bayern Monachium skorzystał z okazji, by wbić szpilkę FC Barcelonie. Podczas sobotniego Dorocznego Walnego Zgromadzenia klubu, dyrektor finansowy Jan-Christian Dreesen przedstawił sprawozdanie finansowe za okres od wybuchu pandemii koronawirusa w porównaniu do wyników innych topowych klubów Europy. - Pokazałbym liczby Barcelony, ale to byłoby zbyt łatwe - powiedział, odnosząc się do ogromnych długów katalońskiego klubu.

W sobotę odbyło się Doroczne Walne Zgromadzenie Bayernu Monachium. Jednym z najważniejszych punktów programu tego wydarzenia, były wybory prezydenta klubu. Na kolejną kadencję wybrano Herberta Hainera, który w 2019 roku zastąpił na stanowisku Uliego Hoenessa.− Bardzo dziękuję za zaufanie, nie zawiodę Was. Przyjmuję wynik głosowania i stanowisko prezydenta - powiedział Hainer po ogłoszeniu wyników. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski czy Karim Benzema? Szokujący wynik prosto z Madrytu

Bayern przedstawił sprawozdanie finansowe za ostatnie lata. Dyrektor skorzystał z okazji, by uderzyć w FC Barcelonę

Podczas zgromadzenia wystąpił także dyrektor finansowy Jan-Christian Dreesen, który po sezonie żegna się z klubem. Otrzymał owację na stojąco za wieloletnią pracę na rzecz klubu i dbanie o to, by pozostawał on w doskonałej kondycji finansowej. Dreesen w sobotę opublikował sprawozdanie finansowe, przedstawiające wyniki Bayernu od momentu wybuchu pandemii koronawirusa. Jest się czym chwalić, bowiem Bawarczycy są jednym z zaledwie dwóch europejskich potentatów, który regularnie notuje zyski w dobie pandemii. 

Kacper Kozłowski strzelił pierwszego gola w HolandiiKozłowski show. Rajd przez pół boiska i ten strzał. Pierwszy gol za granicą [WIDEO]

Dreesen przedstawił specjalny wykres w porównaniu do innych topowych zespołów Starego Kontynentu - Paris Saint-Germain, Manchesteru United, Juventusu i Realu Madryt. Jak mogliśmy zobaczyć, wszystkie kluby notowały wielomilionowe straty, z wyjątkiem właśnie Bayernu i Realu Madryt.

- To mocny wynik. Nie ma prawie żadnego innego czołowego europejskiego klubu, który, tak jak Bayern, był w stanie notować stałe zyski w ciągu ostatnich trzech lat, mimo pandemii. Ma to związek głównie z DNA Bayernu: nigdy nie wydajemy więcej, niż zarabiamy. Wszyscy nasi pracownicy przyczynili się do pomyślnego zakończenia minionego roku obrotowego - powiedział Dreesen. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Prezentując wykres, dyrektor mistrzów Niemiec pozwolił sobie na przytyk w kierunku FC Barcelony, której problemy finansowe są przedmiotem dyskusji w całej Europie. - Pokazałbym liczby Barcelony (zamiast Realu Madryt - przyp .red.), ale to byłoby zbyt łatwe - stwierdził Dreesen. 

Warto w tym miejscu przypomnieć, że atmosfera między klubami od dłuższego czasu jest bardzo napięta. Wszystko zaczęło się od Roberta Lewandowskiego, który latem postanowił opuścić Bayern Monachium na rzecz Barcelony. Strony długo nie mogły dojść do porozumienia, a w mediach trwały przepychanki między piłkarzem i niemieckim klubem. Dodatkowo oba zespoły trafiły na siebie w fazie grupowej Ligi Mistrzów już po przenosinach Lewandowskiego. W pierwszym meczu w Monachium Bayern wygrał 2:0. Rewanż odbędzie się 26 października. 

Robert Lewandowski i Pedri w meczu Barcelona - Real ValladolidReal - Barcelona. Gdzie i kiedy oglądać pierwsze El Clasico z Lewandowskim?

Więcej o: